144 - nieszczelności w układzie hamulcowym

Wszystko co dotyczy zwykłego utrzymania auta w fabrycznej specyfikacji
Karwik
Posty: 5
Rejestracja: 11 października 2026, 23:26

144 - nieszczelności w układzie hamulcowym

  • Cytuj
  • zaloguj się, by polubić ten post

Post autor: Karwik »

Dobry wieczór,

Dzisiaj zarejestrowałem się na tym forum, gdyż również jestem miłośnikiem solidnych i pięknych aut ze szwedzkiej stali, szczególnie jednego jedynego 144 B20A z 1972 roku, którego kupiłem w 2016 roku w Warszawie.
Na przestrzeni lat wymieniłem w nim masę rzeczy, ostatnio sprężyny i amortyzatory, a kilka dni temu przyszedł czas na remont układu hamulcowego.
Szczegóły pominę, chyba, że ktoś będzie ciekaw.

Założyłem nowe przewody giętkie oraz komplet nowych zacisków duńskiej firmy Budweg ze Skandcar,
uszczelki nieco grubsze i szersze niż oryginalne, z miękkiej miedzi,
przewody sztywne oryginalne, bo z wierzchu są nadal w dobrym stanie, wewnątrz drożne i szczelne, a lejki na końcach mają gładkie i czyste.
Napełniłem i wstępnie odpowietrzyłem układ wg instrukcji.
Nie uruchamiałem nawet silnika, jedynie pompuję pedałem i pojawiły się nieszczelności. Większości pozbyłem się dociągając stopniowo śruby po ułamku obrotu, jednak z przodu na połączeniu nowych przewodów giętkich przez miedziane uszczelki z żeliwnymi zaciskami wciąż minimalnie się sączy płyn.
No właśnie ciekawe że połączenia starych przewodów są szczelne, a nowy z nowym przepuszcza.

Moje pytanie byc moze głupie i proste - ale czy ta metoda poskutkuje?
Bo boję się zerwać gwinty. Poza tym autem moje doświadczenie mechaniczne to tylko motocykle i aluminiowe zaciski, z którymi nigdy nie miałem problemów, z żeliwnymi zaciskami nie miałem do czynienia.
Podgrzać uszczelkę palnikiem i na gorąco dociągać, zalać uszczelkę z obu stron cyną, nasmarować gwint jakąś pastą uszczelniającą, co sensownego zrobić?
Może te Budwegi mają jakieś wady?
Aż się boję pedałować na silniku, bo wtedy cholery dostanę jak zewsząd poleci i pozrywam jeden gwint za drugim.

Pozdrawiam i z góry dziękuję za wskazówki czy choćby za słowa otuchy :)

Karwik
Załączniki
br1.jpg
br1.jpg (1.41 MiB) Przejrzano 139 razy
1 x
Awatar użytkownika
Maciek4530
Posty: 1470
Rejestracja: 07 listopada 2016, 20:12
Lokalizacja: Zakopane/Kraków

Re: 144 - nieszczelności w układzie hamulcowym

  • Cytuj
  • zaloguj się, by polubić ten post

Post autor: Maciek4530 »

Jesteś pewien że podkładki są odpowiedniej grubości i nie maja typowych niedoskonałości? Trafiłem ostatnio na paczkę podkładek miedzianych które musiałem równać przed użyciem...

W 100 nie siedzę zbytnio ale układ hamulcowy jest taki sam albo mocno zbliżony do P1800 - zobacz tutaj czy nie wyłapiesz jakiś błędów - gość robi takie rzeczy od lat opierając się na greenbookach - w tym przypadku właśnie P1800.
0 x
Awatar użytkownika
endriugto
Posty: 3736
Rejestracja: 28 października 2015, 15:26
Lokalizacja: Skórzewo 509 315 886

Re: 144 - nieszczelności w układzie hamulcowym

  • Cytuj
  • zaloguj się, by polubić ten post

Post autor: endriugto »

Raczej podkładka wypłynie Tobie spod śrubunku niż zerwiesz gwint.
Podkładka powinna się ułożyć i uszczelnić połączenie. Jak nie uszczelnia to najpewniej za słabo dokręcona.
Chociaż w tym przypadku faktycznie nie trzeba dużej siły żeby to prawidłowo zadziałało.
0 x
Karwik
Posty: 5
Rejestracja: 11 października 2026, 23:26

Re: 144 - nieszczelności w układzie hamulcowym

  • Cytuj
  • zaloguj się, by polubić ten post

Post autor: Karwik »

Dziękuję za pomoc, podkładki obejrzałem jeszcze raz, bo mam ich więcej - są gładkie i miękkie, nieduże, ale łatwe do gięcia w palcach.
(Kilkanascie lat temu gdzie bym nie kupował miedzianych uszczelek, to wszystkie były na zimno walcowane i twarde jak stal, trzeba było każdą grzać nad palnikiem.)
Ten film ciekawy, zazdroszczę gościowi miedzianych przewodów, kiedyś też sobie takie zagniotę, choć na razie z lejkami nie mam problemów.
I 1800 to piękna maszyna.
Dzis czwarty dzien jak powolutku dociągam i coraz mocniej i na dłużej cisnę pedał. Jest coraz lepiej, ale pewnie bliżej skruszenia gwintu.
No właśnie - tez nigdy dużej siły do przewodów nie uzywalem i było szczelne, ale też nigdy w samochodowy zacisk nie wkręcałem.
Jak za parę godzin znów zobaczę że są nieszczelności to rozkręcam to z powrotem, i włożę inne podkładki na gorąco, może lepiej się ułożą.
0 x
Awatar użytkownika
Maciek4530
Posty: 1470
Rejestracja: 07 listopada 2016, 20:12
Lokalizacja: Zakopane/Kraków

Re: 144 - nieszczelności w układzie hamulcowym

  • Cytuj
  • zaloguj się, by polubić ten post

Post autor: Maciek4530 »

A dla rzykładu jesteś pewien że dlugosć gwintu jest tożsama? Wystarczy że zamiennik zrobili 3-4mm dłuższy i już będzie problem - przewód oprze sie gwintem wewnątrz a kołnierz przez to nie ściska podkładki wystarczająco
0 x
Karwik
Posty: 5
Rejestracja: 11 października 2026, 23:26

Re: 144 - nieszczelności w układzie hamulcowym

  • Cytuj
  • zaloguj się, by polubić ten post

Post autor: Karwik »

No tego nie sprawdzalem...... Jutro/pojutrze to rozbiorę, bo nadal cieknie trochę.
0 x
Awatar użytkownika
Maciek4530
Posty: 1470
Rejestracja: 07 listopada 2016, 20:12
Lokalizacja: Zakopane/Kraków

Re: 144 - nieszczelności w układzie hamulcowym

  • Cytuj
  • zaloguj się, by polubić ten post

Post autor: Maciek4530 »

Sam zacisk też porównaj - też mogli go zrobić płytszego - jak to w zamiennikach się zdarza :)
0 x
Karwik
Posty: 5
Rejestracja: 11 października 2026, 23:26

Re: 144 - nieszczelności w układzie hamulcowym

  • Cytuj
  • zaloguj się, by polubić ten post

Post autor: Karwik »

Rozkręciłem, sprawdziłem, że przewody bez uszczelek wchodzą w gwinty zacisków do samych łbów, więc z dlugosciami gwintow jest ok.
Ale dzięki za ten trop, bo faktycznie można się było spodziewać.
Zmierzylem, ze stare uszczelki mialy sr. wewn. 9,75, a nowe niestety - 10,2. To na jednej stronie dało prawie pół milimetra węższą przylgnię, słabo. 'Na oko' wydawaly się takie same....
Pojutrze będę miał nowe uszczelki, na 9,5 w srodku, czyli realnie 9,7, oraz 9,2 - pewnie 9,4 i tez wejdą na przewód. Moze to pomoże.
3 x
Karwik
Posty: 5
Rejestracja: 11 października 2026, 23:26

Re: 144 - nieszczelności w układzie hamulcowym

  • Cytuj
  • zaloguj się, by polubić ten post

Post autor: Karwik »

Przyszły uszczelki, srednica wewn. 9,5 i zdziwiło mnie ze realnie wcale nie maja więcej. Dla pewności wyżarzyłem je do czerwoności, potem tak jak pisał Maciek - przeszlifowałem je obustronnie na papierze ściernym i wygładziłem 600.
Wymieniłem uszczelki, oraz wszystkie 6 odpowietrzników z przodu - na stare, fabryczne, którym na wiertarce przeszlifowałem i wypolerowałem stożki.
Po odpowietrzeniu, kolejnych dniach pedałowania, czekania, aż z gwintów odpowietrzników przestanie się sączyć, szukania wycieków i stopniowego dociągania połączeń załozyłem koła i wyjechałem na przejażdżkę.
Najbardziej mnie ucieszyło, że przestały cieknąć te 2 połączenia na uszczelkę, pomimo tego, że nowe przewody nie mają fabrycznego półokrągłego podtoczenia pod łbem, przez co nie zaciskają uszczelki w dół wokół krawędzi gniazda.

Hamulce... są :)

Nie jestem niestety zaskoczony skutecznością; nowe klocki przez pewien czas będą się układac i docierać do starych tarcz. Hamuje nie gorzej niż parę lat temu, ale na pewno nie tak, żeby zaskoczyc diagnostę. Nie mogłem się oprzeć, żeby trochę nie poblokowac kół i daje radę.
Po przejażdżce dociągnąłem tylko jedno połączenie stożkowe, które minimalnie puszczało, i jestem dobrej myśli. Byle go przeganiac jak najczęściej - zobaczymy, kiedy się dotrą.

Teraz mam problem innego rodzaju. Bez hamowania auto jedzie prosto, a przy hamowaniu ściąga w lewo. Na tyle, że stanowi to dyskomfort i trzeba o tym pamiętać.
Do tego auto jest mocno przechylone na lewo. To się rzuca w oczy. Różnica wysokości od podłoża do szczytu nadkola z tyłu wynosi 2,5 cm. Zawsze tak było, może nieco mniej, ale nic z tym nie robiłem; teraz chcę to koniecznie wyprostować.
Przypuszczam, że przyczyna przechylenia jest także przyczyną ściągania przy hamowaniu.
Zluzowałem z tyłu drążki reakcyjne, odkręciłem Panharda, pobujałem, ale na nic to. Macając tak wszystko i mierząc różnice w wysokości po obu stronach przy okazji domacałem się, że między mostem a sprężyną z lewej strony można swobodnie wsunąć dłoń i dotknąć zacisku; a z prawej jest to niemożliwe.
Włożyłem sprężyny w wytłoczki tak jak trzeba, natomiast nie zwróciłem uwagi na to, żeby te podstawki wraz ze sprężynami tak poobracać, żeby były równo przód-tył, bo odsunięcie jej do tyłu jednocześnie daje więcej miejsca w pionie. Może dziś to wyrównam, może jutro.
Jak to nie pomoże, to nie wiem, może jakieś podkładki podłożę z lewej strony, żeby wyrównać na siłę.

Wyszedł jeszcze inny problem. Ręczny to 'parking brake' i nic ponadto.
Podczas jazdy daje ledwo zauważalne zwalnianie, mniejsze niż redukcja, nawet gdy ciągnę go na maxa. Wymyłem brake cleanerem bębny i szczęki, podciągnąłem tymi śmiesznymi zębatkami, żeby od 3 ząbka koło było nie do ruszenia, ale na niewiele się to zdało.
Poszukam czy gdzieś są nowe szczęki i za ile, ew. zawiozę szczęki, żeby mi przymocowali nowe okładziny.
Albo jeszcze spróbuję podciągnąć regulację o 1-2 kliknięcia i zobaczę...
Tak w ogóle to nie da rady zaciągnąć go na więcej niż trzeci ząbek. Może czwarty jak się człowiek zaprze.

Dziękuję za dotychczasową pomoc i oparcie, a jednocześnie proszę o wszelkie kolejne wskazówki.
Wrzucam zdjęcia z nierównej walki, żeby się przy okazji pochwalić, że auto jest całe, kompletne i błyszczące. I mimo pół wieku stojąc na kanale wygląda jak śmigacz z przyszłości :)
Karwik
Załączniki
202610_1s.jpg
202610_1s.jpg (283.73 KiB) Przejrzano 7 razy
a3s.jpg
a3s.jpg (391.16 KiB) Przejrzano 7 razy
0 x
Awatar użytkownika
voglt
Posty: 106
Rejestracja: 13 października 2014, 19:51

Re: 144 - nieszczelności w układzie hamulcowym

  • Cytuj
  • zaloguj się, by polubić ten post

Post autor: voglt »

W zawieszeniu po stronie lewej jest ( lub powinna być) dodatkowa podkładka pod sprężynę przednią ( w katalogu ma nr 22a) wyrównująca przechył. U mnie w 145 była też podkładka pod tylną lewą sprężyną.
Hamulce niestety muszą się długo układać zanim zaczną dobrze działać i wtedy to ściąganie powinno zniknąć. Nawet dobrze dotarte klocki szału nie robią przy hamowaniu w porównaniu z np.volvo 240. Sprawdź też ew. luzy na dolnym wahaczu przednim czy przy hamowaniu nie zmienia położenia i ściąga.
Ręczny u mnie we wszystkich trzech "setkach" działa bardzo dobrze, także po wymianie szczęk na nowe powinno się poprawić.
1 x
ODPOWIEDZ