VOLVO 240 Red Baron Wagon

Zaprezentuj swoją cegłę i aktualizuj na bieżąco swój temat
Awatar użytkownika
Sinuspi
Posty: 3183
Rejestracja: 05 lipca 2015, 15:18

Re: VOLVO 240 Red Baron Wagon

  • Cytuj
  • zaloguj się, by polubić ten post

Post autor: Sinuspi »

endriugto pisze:
Sinuspi pisze:
endriugto pisze:
Właśnie jestem po kompletnych remontach dwóch silników. Podtrzymuje. Jak mam silnik na stole to robię wszystko żeby drugi raz do tematu nie podchodzić.
Endriu, OK ale też jest kwestia możliwości uzyskania pomocy fachowca i zapłaty na jego pracę. Gdzieś każdy ma swoja granicę finansową.
Wiadomo wtedy auto bym sprzedał, sporo stracił i nadal auta nie miał.
Większości naszych działań nie należy traktować zdrowo rozsądkowo. To jest jakaś tam pasja a wiadomo że na pasję raczej wydaje się kase i tyle.
Z tym się zgadzam :D
1 x
Kanciaste VOLVO - ZAWSZE w drodze.
Teoria jest wtedy, kiedy wiemy wszystko, a nic nie działa! Praktyka jest wtedy, kiedy wszystko działa, a nikt nie wie dlaczego
xjtdi
Posty: 1150
Rejestracja: 31 października 2016, 13:48

Re: VOLVO 240 Red Baron Wagon

  • Cytuj
  • zaloguj się, by polubić ten post

Post autor: xjtdi »

endriugto pisze:
Sinuspi pisze:
endriugto pisze:
Właśnie jestem po kompletnych remontach dwóch silników. Podtrzymuje. Jak mam silnik na stole to robię wszystko żeby drugi raz do tematu nie podchodzić.
Endriu, OK ale też jest kwestia możliwości uzyskania pomocy fachowca i zapłaty na jego pracę. Gdzieś każdy ma swoja granicę finansową.
Wiadomo wtedy auto bym sprzedał, sporo stracił i nadal auta nie miał.
Większości naszych działań nie należy traktować zdrowo rozsądkowo. To jest jakaś tam pasja a wiadomo że na pasję raczej wydaje się kase i tyle.
Jest dokładnie tak jak piszesz, ale forum jest po to, żeby przedyskutować dostępne opcje. Oczywiście fajnie by było zrobić remont kapitalny i cieszyć się starym ale jakby nowym redblockiem. Niestety życie weryfikuje plany, przy remoncie/odbudowie takiego auta jest tyle rzeczy na które warto wydać kase, że niestety ale taki remont kompleksowy w mojej ocenie nie jest na czele listy. Tak jak napisałem, zaczyna się to zmieniać, te auta robią się coraz starsze, rzadsze i droższe ale nadal uwazam, że teki pełny remont to ostateczność i nadal w sporo mniejszych pieniadzach da się znaleźć dużo lepszy silnik.
Druga kwestia to ile takim autem zamierzamy i faktycznie jeździmy? Ja w swojej karierze ujeżdzałem kilkanaście sztuk volvo 740,940,960. Moi rekordziści to 940 w sedanie z LPG która zakupiłem jak miała niecałe 400kkm, dokulałem do 700kkm i jeszcze sprzedalem ja znajomemu a on jezdzi do dziś i nadal chwali te auto i mówi, że ma u niego dożywocie;-) Silnik był rozebrany przy około 600kkm, po weryfikacji był zrobiony kompletny remont głowicy w zakładzie, wymienione uszczelniacze na wałkach i to wszystko. Tłoki, panewki ogladałem i założyłem spowrotem, jedynie pierscienie były założone nowe. Drugie auto którym dużo jeździłem była 740 kombi kupiona z przebiegiem licznikowym 220kkm, dokulane do 290kkm, silnik rozebrany i wymieniony na inny bo był w dużo gorszym stanie niż ten z 940 sedan. Zakupiony został silnik z 240 z parkingu policyjnego które stało kilkanascie lat z przebiegiem licznikowym 120kkm, ten po rozebraniu w środku był jak nowy więc wymiana uszczelniaczy, uszczelek i jezdzi do dziś bez najmniejszych wycieków. W rodzinie mam jeszcze dwie cegły z dużym przebiegiem, jedna to 960mk2 z tak nielubianym whiteblockiem która na ori silniku dobija do 490kkm, druga to 940 B230F z licznikowym przebiegiem 440kkm.
Tak wiec panowie może warto wrzucić na luz bo powiedzmy sobie szczerze ile tysiecy kilometrów bedziecie robić cegłą? Ja jeżdze tymi autami użytkowo ale po zmianie pracy i miejsca zamieszkania robię łącznie 12-15kkm rocznie a przebieg ten rozkłada się na 4 cegły które posiadam.
0 x
Awatar użytkownika
BASSRIDE
Posty: 300
Rejestracja: 27 grudnia 2021, 18:10

Re: VOLVO 240 Red Baron Wagon

  • Cytuj
  • zaloguj się, by polubić ten post

Post autor: BASSRIDE »

No wiec u mnie sytuacja wygląda następująco:
240 to moje daily i używam go codziennie. Zazwyczaj jest to jakieś 40 km po Krakowie dziennie plus inne przejazdy, weekendowe wycieczki itp. Wiadomo ze do Włoch z rodziną wybiorę się innym autem, ale po Polsce śmigam bez problemu.
Remont generalny to pewnie ponad 4 tysiące, na prawdę wolałbym cześć tej kasy przeznaczyć na bilsteiny B6 czy poprawki blacharskie..sami wiecie, zawsze jest coś do zrobienia. Choćby skrzynia (m47) która jak niektórzy twierdzą może klęknąć przy turbo.

Pisze o tym wszystkim i wysyłam Wam zdjęcia tłoków i cylindrów bo mam nadzieję ze ktoś wskaże mi dobrą drogę. Pewnie ciężko ocenić na podstawie zdjęć, niestety nie mam nikogo do kogo mógłbym podjechać na „uczciwe” pomiary i radę.
Zdaje sobie sprawę z tego, ze każdy szlifierz będzie zalecał tuleje i tłoki …. może nawet nie z chęci zysku, tylko nie chcąc brać odpowiedzialności za ewentualne niepowodzenie takiego small remontu.

Jestem w kropce jednym słowem, blok rozebrany leży na stole w garażu a ja na niego patrzę i się zastanawiam co robić.

Chce mieć nadal ( tak jak teraz z wolnossakoem) pewne auto które nie bierze oleju, zawsze odpala i wszędzie mnie zawiezie .
Ta 240 to projekt na długie lata, nie mam zamiaru go sprzedawać, inwestycje w to auto dawno już przekroczyły pułap możliwego zwrotu przy odsprzedaży….. poza tym mój 6 letni syn kocha to auto i nie chce wsiadać do żadnego innego
0 x
Awatar użytkownika
endriugto
Posty: 3723
Rejestracja: 28 października 2015, 15:26
Lokalizacja: Skórzewo 509 315 886

Re: VOLVO 240 Red Baron Wagon

  • Cytuj
  • zaloguj się, by polubić ten post

Post autor: endriugto »

xjtdi pisze:
endriugto pisze:
Sinuspi pisze:
Endriu, OK ale też jest kwestia możliwości uzyskania pomocy fachowca i zapłaty na jego pracę. Gdzieś każdy ma swoja granicę finansową.
Wiadomo wtedy auto bym sprzedał, sporo stracił i nadal auta nie miał.
Większości naszych działań nie należy traktować zdrowo rozsądkowo. To jest jakaś tam pasja a wiadomo że na pasję raczej wydaje się kase i tyle.
Jest dokładnie tak jak piszesz, ale forum jest po to, żeby przedyskutować dostępne opcje. Oczywiście fajnie by było zrobić remont kapitalny i cieszyć się starym ale jakby nowym redblockiem. Niestety życie weryfikuje plany, przy remoncie/odbudowie takiego auta jest tyle rzeczy na które warto wydać kase, że niestety ale taki remont kompleksowy w mojej ocenie nie jest na czele listy. Tak jak napisałem, zaczyna się to zmieniać, te auta robią się coraz starsze, rzadsze i droższe ale nadal uwazam, że teki pełny remont to ostateczność i nadal w sporo mniejszych pieniadzach da się znaleźć dużo lepszy silnik.
Druga kwestia to ile takim autem zamierzamy i faktycznie jeździmy? Ja w swojej karierze ujeżdzałem kilkanaście sztuk volvo 740,940,960. Moi rekordziści to 940 w sedanie z LPG która zakupiłem jak miała niecałe 400kkm, dokulałem do 700kkm i jeszcze sprzedalem ja znajomemu a on jezdzi do dziś i nadal chwali te auto i mówi, że ma u niego dożywocie;-) Silnik był rozebrany przy około 600kkm, po weryfikacji był zrobiony kompletny remont głowicy w zakładzie, wymienione uszczelniacze na wałkach i to wszystko. Tłoki, panewki ogladałem i założyłem spowrotem, jedynie pierscienie były założone nowe. Drugie auto którym dużo jeździłem była 740 kombi kupiona z przebiegiem licznikowym 220kkm, dokulane do 290kkm, silnik rozebrany i wymieniony na inny bo był w dużo gorszym stanie niż ten z 940 sedan. Zakupiony został silnik z 240 z parkingu policyjnego które stało kilkanascie lat z przebiegiem licznikowym 120kkm, ten po rozebraniu w środku był jak nowy więc wymiana uszczelniaczy, uszczelek i jezdzi do dziś bez najmniejszych wycieków. W rodzinie mam jeszcze dwie cegły z dużym przebiegiem, jedna to 960mk2 z tak nielubianym whiteblockiem która na ori silniku dobija do 490kkm, druga to 940 B230F z licznikowym przebiegiem 440kkm.
Tak wiec panowie może warto wrzucić na luz bo powiedzmy sobie szczerze ile tysiecy kilometrów bedziecie robić cegłą? Ja jeżdze tymi autami użytkowo ale po zmianie pracy i miejsca zamieszkania robię łącznie 12-15kkm rocznie a przebieg ten rozkłada się na 4 cegły które posiadam.
Jesteśmy wyluzowani i kulturalni. Tak sobie dyskutujemy.
Na pewno zgodzimy się co do tego że jak nawet idziemy w podmianę silnika co i tak generuje spore koszty to koniecznością jest weryfikacja stanu i zrobienie pakietu startowego.
0 x
xjtdi
Posty: 1150
Rejestracja: 31 października 2016, 13:48

Re: VOLVO 240 Red Baron Wagon

  • Cytuj
  • zaloguj się, by polubić ten post

Post autor: xjtdi »

endriugto pisze:
Jesteśmy wyluzowani i kulturalni. Tak sobie dyskutujemy.
Na pewno zgodzimy się co do tego że jak nawet idziemy w podmianę silnika co i tak generuje spore koszty to koniecznością jest weryfikacja stanu i zrobienie pakietu startowego.
Też jestem tego zdania, że jesli kupujemy uzywany silnik to absolutne minimum, to zdjęcie miski olejowej i pokrywy zaworów, umycie i wyczyszczenie wszystkiego co się da bez głebszego rozbierania, wymiania wszystkich zimeringów nawet jesli wygladają na dobre, złożenie tego na nowych uszczelkach. Mile widziane jest odmalowanie bloku które jesli mamy silnik na stole nie kosztuje dużo czasu i pieniędzy a później cieszy oko. Pokrywa rozrzadu w zaleznosi od stanu farby do polerowania napisu VOLVO lub jak farba kiepska do malowania i napis obowiazkowo do polerowania. Zdejmowanie głowicy ma sens tylko jesli silnik ma wiekszy przebieg lub jego stan budzi watpliwości. Bo zwykle po zdjeciu głowicy warto dać ją do planowania i podstawowego serwisu.
Temat rzeka, co do remontów silników to moge co nieco powiedzieć, odbudowałem 4 zabytkowe ciągniki rolnicze. Tam tylko remont wchodził w grę, czesci nowe były niedostepne lub bardzo drogie choć i to zależy. Wyrób z byłego NRD - czesci tak drogie, że właściwie wszystko szło kupić ale lepiej było regenerować, wyrób z byłego ZSSR z kolei czesci nowe były tak tanie, że taniej było sprowadzić nowy fabryczny wał z panewkami niż szlifować stary.
1 x
Awatar użytkownika
endriugto
Posty: 3723
Rejestracja: 28 października 2015, 15:26
Lokalizacja: Skórzewo 509 315 886

Re: VOLVO 240 Red Baron Wagon

  • Cytuj
  • zaloguj się, by polubić ten post

Post autor: endriugto »

xjtdi pisze:
endriugto pisze:
Jesteśmy wyluzowani i kulturalni. Tak sobie dyskutujemy.
Na pewno zgodzimy się co do tego że jak nawet idziemy w podmianę silnika co i tak generuje spore koszty to koniecznością jest weryfikacja stanu i zrobienie pakietu startowego.
Też jestem tego zdania, że jesli kupujemy uzywany silnik to absolutne minimum, to zdjęcie miski olejowej i pokrywy zaworów, umycie i wyczyszczenie wszystkiego co się da bez głebszego rozbierania, wymiania wszystkich zimeringów nawet jesli wygladają na dobre, złożenie tego na nowych uszczelkach. Mile widziane jest odmalowanie bloku które jesli mamy silnik na stole nie kosztuje dużo czasu i pieniędzy a później cieszy oko. Pokrywa rozrzadu w zaleznosi od stanu farby do polerowania napisu VOLVO lub jak farba kiepska do malowania i napis obowiazkowo do polerowania. Zdejmowanie głowicy ma sens tylko jesli silnik ma wiekszy przebieg lub jego stan budzi watpliwości. Bo zwykle po zdjeciu głowicy warto dać ją do planowania i podstawowego serwisu.
Temat rzeka, co do remontów silników to moge co nieco powiedzieć, odbudowałem 4 zabytkowe ciągniki rolnicze. Tam tylko remont wchodził w grę, czesci nowe były niedostepne lub bardzo drogie choć i to zależy. Wyrób z byłego NRD - czesci tak drogie, że właściwie wszystko szło kupić ale lepiej było regenerować, wyrób z byłego ZSSR z kolei czesci nowe były tak tanie, że taniej było sprowadzić nowy fabryczny wał z panewkami niż szlifować stary.
Niestety to nie jest takie oczywiste. Jak rozmawiam z moimi mechanikami to załamują ręce, 90% ludzi kupuje silniki na allegro i każe zakładać jak są, na sztukę. Tłumaczą że przecież mają kwitek od sprzedającego z wykresem badania kompresji i gwarancję rozruchową...
Nie trzeba się domyślać że większość takich sytuacji kończy się złomowaniem auta albo remontem ja jest zdolność u bociana.

Dawaj foty tych ciągników. Nie znam się ale na wszelakich targach czy pokazach bardzo mnie ten temat przyciąga.
1 x
Awatar użytkownika
bnw
Posty: 1369
Rejestracja: 30 lipca 2018, 21:59
Lokalizacja: gdzieś w okolicach Krakowa

Re: VOLVO 240 Red Baron Wagon

  • Cytuj
  • zaloguj się, by polubić ten post

Post autor: bnw »

Skrzynia M47 przy turbo --> jak najbardziej może klęknąć, ogarnij sobie M46
Ciągnik z NRD --> nieszczęsny Fortschritt?
0 x
Jest:
'94 945 2.3 US, '92 245 2.3, '91 965 2.0T 16v, '87 764 2.8
'02 A2, '01 GC WJ, '00 A8, '95 + '93 Escort LX, '92 Passat, '90 Crown Victoria, '87 Colony Park
Było:
'92 Disco V8, '91 Escort LX, '91 964 3.0, 89 765 2.4, '90 Audi 100, '88 Terrano
xjtdi
Posty: 1150
Rejestracja: 31 października 2016, 13:48

Re: VOLVO 240 Red Baron Wagon

  • Cytuj
  • zaloguj się, by polubić ten post

Post autor: xjtdi »

bnw pisze:Skrzynia M47 przy turbo --> jak najbardziej może klęknąć, ogarnij sobie M46
Ciągnik z NRD --> nieszczęsny Fortschritt?
tak, Forschritt RS-09, piekielny wynalazek...
0 x
Awatar użytkownika
bnw
Posty: 1369
Rejestracja: 30 lipca 2018, 21:59
Lokalizacja: gdzieś w okolicach Krakowa

Re: VOLVO 240 Red Baron Wagon

  • Cytuj
  • zaloguj się, by polubić ten post

Post autor: bnw »

xjtdi pisze:
bnw pisze: tak, Forschritt RS-09, piekielny wynalazek...
Miałem 531. Masakra. Poturbował mi kiedyś nogę, jak się wywrócił na wyboju.
Potem chciałem kupić 323, ale kolega mi wytłumaczył, że to coś ma promień skrętu wielkości boiska piłkarskiego. Pewnie się wobec tego skończy na Ursusie 1224, chociaż strasznie mi się podoba "lokomotywa" John Deere.
0 x
Jest:
'94 945 2.3 US, '92 245 2.3, '91 965 2.0T 16v, '87 764 2.8
'02 A2, '01 GC WJ, '00 A8, '95 + '93 Escort LX, '92 Passat, '90 Crown Victoria, '87 Colony Park
Było:
'92 Disco V8, '91 Escort LX, '91 964 3.0, 89 765 2.4, '90 Audi 100, '88 Terrano
Awatar użytkownika
BASSRIDE
Posty: 300
Rejestracja: 27 grudnia 2021, 18:10

Re: VOLVO 240 Red Baron Wagon

  • Cytuj
  • zaloguj się, by polubić ten post

Post autor: BASSRIDE »

Taaaa pewnie, będą mi tu o ciągnikach smęcić zamiast tłoki ocenić.

BTW: stare ciągniki mi się mega podobają i chciałbym na działce sobie taki postawić w ramach upiększenia
0 x
ODPOWIEDZ