bnw pisze:Niestety, robienie "jak dla siebie" nie zawsze się opłaca - szczególnie, że Twoje auto nie kosztowało majątku. Jest jakaś szansa na dopolerowanie tego, czy czeka Cię remont całej powierzchni lakierniczej?
Może inaczej - nie ma tragedii, da się to jak to ująłeś "dopolerować" (zresztą na tylnej klapie już to zostało zrobione), chodzi raczej o to że po prostu poprzedni lakiernik się nie przyłożył i o ile wcześniej to było mało widoczne o tyle gdy teraz spojrzy się na maskę i przeniesie wzrok na dół auta to niestety to widać. Albo na przykład pomalował dach razem z wgniotką zamiast za 50 zeta ją wyciągnąć przed. I teraz ja mam problem bo oczywiście będę to chciał wyciągnąć, a wiadomo jakie to jest ryzyko na lakierowanym po kosztach elemencie...
Ale ogólnie żadnej tragedii nie ma, zwłaszcza że to co zrobiono obecnie to dół samochodu. To jest raczej na takiej zasadzie że ja to widzę.
W 8 na 10 wypadków będzie tak że "głupi się nie pozna, a mądry pomyśli że tak miało być".
Ogólnie jestem bardzo zadowolony z tego co jest zrobione i jak auto wygląda, może trochę pochopnie napisałem że coś jest do d...
Bo tak naprawdę to nieskromnie powiem że od lat nie widziałem 960 w takim stanie wizualnym (i technicznym w sumie też).
Jak go odbiorę i za bardzo nie ubłocę wracając to wrzucę parę fotek.
Bo na przykład tylny zderzak to jest mistrzostwo świata - tak odtworzyli czarną strukturę z tyłu że wygląda autentycznie jak nowy.