O mały włos kupiłem Peugota 205 GTI, było bardzo blisko, jednak moja druga połowa (i chwała jej za to) przekonała mnie, że prostokąt to kształt prawie najbardziej idealny ; ) Prób powrotu do Volvo 200 (prawie 10 lat temu miałem Volvo 244 2.3 działający wyłącznie na LPG- skończył smutnie, ale jeździł do końca) miałem dwie. Pierwsza skończyła się obejrzeniem kilku sztuk, a druga zakupem Altanki.
Zaczęło się od ogłoszenie na volvo244.pl w którym było napisane: sprzedam volvo + numer telefonu. Zadzwoniłem, porozmawiałem i pojechałem do Rumii.
Wtorek, 5 rano, dworzec Młociny, PolskiBus i już koło 12 byłem w Gdańsku, dalej kolejką do Rumunii i koło 14 przybiłem piątkę z byłym właścicielem białego Volvo 245 D24.
Do Warszawy dojechałem z bananem na twarzy koło 19:30.
Silnik: szatan D2.4
Nadwozie: jak najbardziej do zrobienia (jest zabezpieczone w kilkunastu miejscach farbą olejną chyba
Pakiet komfort: centralny zamek (czasem działa, czasem nie), szyber dach (uchylny i nie cieknie)
Do zrobienia: hamulce, chłodnica