Strona 2 z 2

Re: Konwersje spalinowych V na elektryki

: 03 czerwca 2026, 10:10
autor: baron
endriugto pisze: 03 czerwca 2026, 07:20 Ciekawe informacje w kontekście dzisiejszej elektryfikacji. Czytałem też kiedyś o autach elektrycznych z początku XX wieku. Muszę doczytać co wtedy spowodowało zaniechanie ich rozwoju.
Elektryki zaorała wtedy trójca :)
1. Angela Merkel
2. rozwój TDI
3. niemiecki przemysł automotive

ad. 1 / Niemiecki rząd chciał być super trendy i w dawnym enerdówku stworzył ogromne laboratorium.
autobusy (neoplan metroliner), małe ciężarówki (na bazie mercedesa MB100), dostawczaki (vw T4) i cała flota osobówek - Opel Astra, BMW 3, VW Golf 3, Merc W190. Do tego sieć ładowarek. Grube marki od rządu jak i od producentów samochodów na to poszły. To wszystko ganiało przez kilka lat, kręcąc w tym czasie 1,5 mln km. Projekt nadzorowała Angela Merkel.
Po wszystkim przygotowano obszerny raport (kiedyś miałem jego elektroniczną wersję, musiałbym poszukać) z którego wynikało że elektryki są co do zasady fajne, ale przy ówczesnym postępie technologii dość wyzwaniowe w uzytkowaniu (baterie sodowe wymagające podgrzewania, żeby osiągnęły temperaturę roboczą, zasięgi, etc). Jednak w trakcie testu postęp technologii był tak duży, że producenci na bieżąco dostarczali kolejne - nowsze - technologie bateryjne. Wniosek był prosty: technologia jest nowa, trzeba ją dopracować, ale postęp jest tak szybki że warto w to inwestować. Tylko potrzeba jeszcze chwili czasu
jednak za rogiem czaiła się konkurencja dla silnika elektrycznego:

ad. 2 / znowu nie Niemcy byli pierwsi, a Włosi. Fiat Croma i TD id z 1986. Potem byli Anglicy z MDI, a dopiero w 1989 Audi pokazało pierwsze TDI. Nowe dziecko VW, o oznaczeniu kodowym 1T to 2,5l pojemności, pięć garnków i moc 120KM oraz moment 260Nm (ten sam silnik, z unowocześnionym osprzętem 7 lat później zawitał do Volvo jako D5252T, po lekkim tuningu mając 140KM/290Nm). C3 wyposażona w 1T osiągała 200km/h, spalając średnio 6l/100km - zaczęła się nowa epoka diesla :-) mało paliła - więc w sumie była eko. no i diesel na lata zdominował rynek, a szczytem ekologii stały się takie wozy jak LUPO TDI 3L czy Volvo drivE z dieslem :)

ad. 3 / nie ma co ukrywać, że Niemcy w Europie wtedy rozdawali motoryzacyjnie karty. Ich pomysły i decyzje wpływały na resztę. Pomimo tego w temacie elektryków byli dwa kroki za Francuzami i Włochami. Włosi mieli Cinquecento i Seicento oraz Pandę na baterie, Francuzi małe Citroeny i Peugeoty oraz dostawczaki. a pomimo tego to Berlin forsował to co stawało się obowiązujące :)
Finalnie to właśnie komisja z Angelą Merkel na czele zdecydowała, że prąd zostanie zarzucony, a grube marki i euro pójdą na dofinansowanie diesli. Po prostu diesle już były :), a prąd wymagał jeszcze chwili dopracowania

Re: Konwersje spalinowych V na elektryki

: 03 czerwca 2026, 10:54
autor: endriugto
Pisząc początek XX wieku miałem na myśli rok 1901 ;)

Re: Konwersje spalinowych V na elektryki

: 03 czerwca 2026, 11:08
autor: baron
endriugto pisze: 03 czerwca 2026, 10:54 Pisząc początek XX wieku miałem na myśli rok 1901 ;)
:) elektryki w latach 30 ubił... silnik elektryczny.
rozrusznik ułatwił odpalanie spalinówek i ostatni bastion padł.
tak naprawdę przyjmuje się, że rok 1924 to koniec pierwszej fali elektromobilności i rozpoczęcie hegemonii samochodów spalinowych. To był rok, kiedy na światowych targach i wystawach samochodowych nie zaprezentowano ani jednego nowego samochodu elektrycznego.

a że zanim się to stało, to elektryki były popoularne wtedy to widać nawet po kreskówkach. babcia kaczora donalda jeździła Electric Coupe od Bakera.
Zresztą auta od Baker Electric były odjechane wizualnie i osiągami też robiły wrażenie.
https://macsmotorcitygarage.com/this-ca ... -electric/

jest też metafizyczna teoria :) Virginia Scharff twierdzi, że auta elektryczne to były auta dla pań, więc faceci nie chcieli nimi jeździć
https://academia.pan.pl/samochody-elekt ... e-sto-lat/