744, stoi póki co ze zdjętą głowicą u Kolegi, i jeszcze trochę postoi, nim dostanie nowy dół silnika..
A gdy już dostanie -będzie śmigał nią mój znajomy
Jest jeszcze Paździoch, ale tutaj nie o tym..
Temat jest o tyle ciekawy, że mój nowy nabytek to nie jakaś tam, pierwsza lepsza 700-ta, tylko 760
Jest to 765 z 87'(model 88')
Pod maską B200 FT z 96 roku
+ stag 300, reduktor zavoli,wtryski Magic Jet
a to wszystko ze skrzynią M46 (też sprawną)
Auto wyposażone w:
ABS
Klimę automatyczną, uwaga- jest sprawna
Wskaźnik temp. zewnętrznej- też sprawny
Fotel kierowcy regulowany elektrycznie- a jakże- sprawny
4x el szyby i lusterka oraz szyber elektryczny- z całego zestawu, z powodu opadów nie sprawdzałem jeszcze szybra. Jedno jest jednak pewne- nie cieknie
W tym aucie działa nawet wycieraczka i spryskiwacz tylnej szyby, a przecież miało jechać na złom
A było tak: przeglądając OLX natknąłem się na złote kombi na Śląsku, miało to być "740 z silnikiem od Volvo 940", już pierwsze spojrzenie na foty wzbudziło moje graniczące z pewnością podejrzenie,że to 760.. Właściciel zamierzał auto wyzłomować
A ponieważ tak się składało,że akurat wybierałem się na południe Kraju, nie zastanawiałem się długo- jadę do Rudy Śląskiej oglądnąć gada!
Gdy już dotarłem- miałem mieszane uczucia..auta nie dało się odpalić, wnętrze śmierdziało jak stary tapczan, podsufitka wisiała,lampa przednia też wisiała na plasterku, wszędzie błoto..a to był dopiero początek..
Ale z drugiej strony..2 komplety kół, B 200ft, niezła sekwencja
Aaaa, i jeszcze właściciel dorzucił komplet pasków- rozrząd i do całego osprzętu- nawet sprężarki klimy oraz filtr oleju,co to miał wymieniać (dobrze,że nie podjął sie jednak tego..).
Nie zastanawiałem się dłużej niż 15 minut
Minęło z półtora tygodnia i przyjechałem z Kolegą po brykę, którą po pewnych walkach wróciłem na kołach
Wrażenia- mimo,że auto, od chwili zepsucia go przez 2 psychopatów, wyposażonych w narzędzia oraz garaż z kanałem stało kilka miesięcy pod chmurką- hamulce nie trzymały i działają znakomicie!
Instalacja lpg też działa bez zarzutu, choć przydałby się bardziej wydajny reduktor, gdyż przy pełnym bucie już trochę przydławia się..
Ale nim autem odjechałem..potrzebne było jakieś zasilanie elektrozaworu przy butli lpg..Na szczęście miałem dodatkowy akumulator, z którego na krótko zasiliłem zawór. Oryginalna wiązka biegnąca do butli, jak się wczoraj okazało (Kemizo, dzięki za wspólne grzebanie), było obcięta, wisiała na moście a z przodu biegun + podłączony był do przewodu od..czujnika ABS
Sprawa jest ogarnięta, ale takich cudów jest w aucie więcej..
W miejsce zewnętrznej pompy paliwa, poprzedni właściciel- naprawiacz zainstalował..pompkę max gear, taka przeznaczona do montażu wewnątrz zbiornika
Po "naprawach" poprzednika przyjdzie mi zapewne wymieniać prawą piastę, gdyż psychol przy próbie wymiany kół poniszczył nakrętki i zerwał 2 szpilki na radełkach
Poza tym auto ma brudne wnętrze, tu i tam (głównie na rantach drzwi) trochę korozji ale silnik, o dziwo- zawieszenie są w dobrym stanie. Jeździ całkiem przyzwoicie
Z pewnością był wart swojej ceny