Eskil (bo takie imię otrzymał) przybył do PL w 2008 roku i przemieszczał się w rejonach północnej Polski. Jestem jego 6 i jednocześnie najmłodszym właścicielem – jeżeli chodzi o nacje to jest remis 3 x DE + 3 x PL i same zacne roczniki: 1925, 1929, 1964, 1955, 1958, jag
Na dzień dobry właściwie nie trzeba było niczego w nim naprawiać (oprócz drobiazgów) – w końcu takiego egzemplarza szukałem … Zdjęcia zrobione jeszcze przez poprzedniego właściciela.



Na pierwszy ogień poszło uruchomienie oświetlenia tablicy rozdzielczej i całej reszty - i kto by pomyślał że są tu małe żarówki halogenowe ...

Trochę walczyłem z licznikiem - nie wszystko działa, ale mam drugi i kilka koncepcji.
Wymieniłem reflektory i w nagrodę za dobre sprawowanie Eskil dostał nową koronkę, tzn grill


W czasie przeglądu diagnosta zalecił mi kilka rzeczy do zrobienia i na pierwszy ogień poszedł układ wydechowy. Było kilka wersji końcówki wydechu i ostatecznie wyszło tak, choć wiem że nie każdemu przypadnie do gustu.

W tak zwanym międzyczasie Eskil otrzymał wszystkie nowe tarcze i klocki + wymianę płynu, nową osłonę pod silnik, nowa tylną lampę i przednie kierunkowskazy, został wymieniony przewód ciśnieniowy od wspomagania, zregenerowane tuleje drążka reakcyjnego/pchającego, stabilizator tylnej osi, nową poduszkę skrzyni biegów, świeżutki olej w skrzyni i silniku, inny sprzęt grający oraz kilka pomniejszych elementów.
W kolejce czeka wymiana belki pod skrzynią - leży już w domku oczekując na dogodny moment.
Dzięki Wam fota Eskila wylądowała w kalendarzu 2016 w miesiącu grudniu - dziękuję !!!

C.D.N.