Strona 1 z 4

Gaśnie skubany jak pada...

: 05 września 2015, 09:58
autor: spokojnyczlowiek
No właśnie.
Zaczęło się od tego, że jak jechałem na urlop i w trasie dopadł mnie deszcz (duży) to Lemmy się nagle zbuntował i zgasł. Musiałem go chwilę pokręcić zanim znów odpalił, ale sytuacja powtórzyła się jeszcze ze 2-3 razy. Potem nie chciał odpalać po deszczu. Rano wsiadam i nic - nawet nie zagada. Pomogło dopiero odpięcie przepływki - wtedy odpalił, pracował nierówno, ale jak zapiąłem przepływomierz z powrotem to było OK. Teraz długo nie padało więc nic się nie działo i zapomniałem o sprawie. Aż do wczoraj kiedy w drodze do pracy (deszcz ale nie duży wcale) nagle zaczął się krztusić i prychać żeby zgasnąć po chwili. Odpalił po kilku próbach - dojechał do roboty i potem był już spokój.
W lutym wymieniłem palec i kopułkę, przewody mają ok 20-25 tys (bosch), świece mniej więcej tyle samo...
Problem występuje zarówno na gazie jak i benzynie.
Ma ktoś pomysł co go dopadło?

Re: Gaśnie skubany jak pada...

: 05 września 2015, 15:27
autor: nckpol
Skoro na gazie to samo to przeplywce nic do tego.
Wystarczy że pada/jest wilgotno czy musisz zmoczyć auto jadąc żeby zaczął kaprysić?

Gdy kręcisz i nie chce zapalić czuć paliwo? Iskrę sprawdzałeś?

Re: Gaśnie skubany jak pada...

: 05 września 2015, 19:11
autor: spokojnyczlowiek
No wczoraj rano padało ale odpalił normalnie i dopiero po ok 15 zaczął wariować. W wakacje jak było mokro i rano nie chciał odpalać to czuć było paliwo, a iskra też była.

Re: Gaśnie skubany jak pada...

: 06 września 2015, 19:33
autor: audiostereo
Ja stawiam na przewody WN :)

Re: Gaśnie skubany jak pada...

: 06 września 2015, 20:46
autor: grzesiek-s
Kable WN można łatwo sprawdzić. Jak jest pogoda sucha i stabilna bierzemy psikadło z wodą i polewamy po kablach. Jak zaczynają iskry pstrykać to mamy winnego. Silnik prycha, prycha, pierdzi i zdycha.
Ale tutaj silnik gaśnie nagle.

Co powoduje nagłe zgaśnięcie silnika?

No na przykład czujnik wału. Wtyczka, może sam czujnik ma gdzieś pęknięcie i jak dostanie wody to umiera wraz z silnikiem.
Może być również kopułka zalewana. Jak tam u Ciebie ze stanem uszczelki wzdłuż grodzi?
Jak już zdechnie auto to wyjdź i zobacz czy w kopułce się basen nie zrobił :roll:

Re: Gaśnie skubany jak pada...

: 06 września 2015, 22:46
autor: spokojnyczlowiek
Czujnik wału sprawdzałem, czyściłem i nie wzbudza podejrzeń. Basenu w kopułce też nie obstawiam bo nie widać żeby gdzieś tam się woda z zewnątrz dostawała. Co ciekawe - dzisiaj przez większą część dnia padało, a Lemmy odpalił jak by nigdy nic i przejeździł w sumie z 50 km kompletnie nie zwracając uwagi na niesprzyjającą aurę... Nie wiem co mu odbija...

Re: Gaśnie skubany jak pada...

: 07 września 2015, 10:33
autor: spokojnyczlowiek
No i dziś znów leje... Odpalił elegancko. W drodze do roboty przeciorałem go przez jakieś leśne drogi w błocie po progi i nic... Dojechał jakby nigdy nic. I bądź tu mądry...

Re: Gaśnie skubany jak pada...

: 07 września 2015, 15:07
autor: grzesiek-s
Potrzebował kontaktu z naturą.
Już teraz będzie dobrze.

Re: Gaśnie skubany jak pada...

: 10 września 2015, 12:35
autor: spokojnyczlowiek
Znów mi siary narobił... Pojechałem na myjnie ręczną i potem przez 10 minut nie chciał odpalić.. Gad...

Re: Gaśnie skubany jak pada...

: 10 września 2015, 14:03
autor: sambo
To doswiadczenie jak w laboratorium. :geek:
Za kazdym razem na myjni recznej zaslaniaj rozne czeci komory silnika ( np folia i tasma) .
Moze uda Ci sie zawezic obszar poszukiwan.

sambo

ps
moje 240 bylo wrazliwe na wilgoc do czasu wymiany kabli i uszczelnienia kopulki