Dwa dni po zakupie miałem już nową chłodnice a świeczki po sprawdzeniu okazały się sprawne. Zmieniłem chłodnicę, zalałem płynu i... po odpaleniu ujrzałem fontannę ze zbiorniczka wyrównawczego. 5 min po tym zacząłem już sciągać głowice, a pół godziny później zobaczyłem około 20 pęknięć pomiędzy zaworami i przy gniazdach wtryskiwaczy
Następnego dnia miałem już nowy-stary silnik ;P Silnik z przebiegiem 330k km :O był on kompletny, z pompą, wtryskami, i z całym osprzętem.
Co się okazało po zmianie silnika, że pompa nie daje ciśnienia, bez chwili zastanowienia przewaliłem pompę ze starego motoru.
Jeee, udało się odpalić, lecz jakoś nierówno pracował, po zabawie z kątem wtrysku wyszło ze któryś wtryskiwacz się zacina, po chwili siedziały już drugie wtryski a dieselek pracował jak zegarek
Aktualnie jestem sczęśliwym już posiadaczem 9-setki którą z dnia na dzień staram się dopieszczać
Zdjęcia z aukcji, na dniach wrzucę coś świeżego