Strona 3 z 4

Re: Gaśnie skubany jak pada...

: 02 listopada 2015, 15:14
autor: Sinuspi
spokojnyczlowiek pisze:sprawdzałem wczoraj i ani na kopułce, ani na kablach nie było śladu wody. Sławek z GS Auto, zasugerował że przyczyną może być "sparciała" wiązka elektryczna idąca przy dole silnika. W sobotę jadę do niego to zweryfikować. O efektach poinformuję :)
I zapewne cewka bądź przewód WN cewka-aparat do wymiany rozwiąże wilgotną zagadkę :roll:

Re: Gaśnie skubany jak pada...

: 02 listopada 2015, 15:43
autor: spokojnyczlowiek
Sinuspi pisze:I zapewne cewka bądź przewód WN cewka-aparat do wymiany rozwiąże wilgotną zagadkę :roll:
Sinuspi - jak pisałem wcześniej - kable WN i cewkę wymieniłem ostatnio. Kopułkę, palec i świece na wiosnę.
Dodatkowo teraz woda była lana po wszystkim po czym się, dało łącznie z aparatem zapłonowym i nic się nie działo...

Re: Gaśnie skubany jak pada...

: 02 listopada 2015, 16:29
autor: Brus
spokojnyczlowiek pisze:Dodatkowo teraz woda była lana po wszystkim po czym się, dało łącznie z aparatem zapłonowym i nic się nie działo...
Wzmacniacz zapłonu już podmienialiście?
Uszczelki okrągłe, które izolują wnętrze auta od komory silnika?

Ostatnio widziałem wilgoć na ECU w 744 B230F '89. Myślę, że dostała się tam albo przelotką od wiązki kierunkowskazu albo nieszczelną uszczelką szyby czołowej.

Re: Gaśnie skubany jak pada...

: 02 listopada 2015, 17:10
autor: takijedenkuba
spokojnyczlowiek pisze: Dodatkowo teraz woda była lana po wszystkim po czym się, dało łącznie z aparatem zapłonowym i nic się nie działo...
Czyli teraz gaśnie jak nie pada?

Re: Gaśnie skubany jak pada...

: 03 listopada 2015, 15:42
autor: Sinuspi
Na płaszczyźnie uszczelki podszybia / maski jest cewka, jest aparat, są przewody elektr i na to kapie woda permanentnie. Wygłuszenie (jak nie pożarły Ci jeszcze kuny) wchłania wilgoć. Rozgrzejesz silnik, kolektor - to wszystko paruje i masz "saunę" przez dobrych parę chwil.

Czy spod kół tam się woda dostanie ? pewnie i tak jeżeli nie masz osłony silnika. Osłona nieco to ogranicza.
Nawet tam gdzie się nie spodziewasz mieć wilgoci ona jest np w MAF'ie jego też buteleczką z rozpylaczem psikałeś :?: czy jechałeś szlauchem po silniku :P
MAF też potrafi mieć nieszczelności gdyż jest silikonem uszczelniany...
Buteleczka z rozpylaczem taki za 3 zł ogrodniczy i możesz po kolei rozpylać wodę i wykluczać cewkę, przewód, MAFa, czujniki po zimnej stronie silnika.
Zapal motora, rozpylaj i sprawdzaj kiedy zgaśnie :geek:

Re: Gaśnie skubany jak pada...

: 03 listopada 2015, 23:41
autor: spokojnyczlowiek
Sinuspi pisze:Na płaszczyźnie uszczelki podszybia / maski jest cewka, jest aparat, są przewody elektr i na to kapie woda permanentnie. Wygłuszenie (jak nie pożarły Ci jeszcze kuny) wchłania wilgoć. Rozgrzejesz silnik, kolektor - to wszystko paruje i masz "saunę" przez dobrych parę chwil.

Sprawdzałem to i nawet jak leje i się zatrzymuję i otwieram maskę to tam jest sucho jak pieprz... uszczelki są na miejscy i wyglądają OK, wygłuszenie maski też.

Czy spod kół tam się woda dostanie ? pewnie i tak jeżeli nie masz osłony silnika. Osłona nieco to ogranicza.
Nawet tam gdzie się nie spodziewasz mieć wilgoci ona jest np w MAF'ie jego też buteleczką z rozpylaczem psikałeś :?: czy jechałeś szlauchem po silniku :P

Osłonę mam kompletną... Nie mam pojęcia co to takiego MAF, o którym piszesz.. :shock:
Majster lał po silniku szlauchem - twierdzi, że z każdej możliwej strony i we wszystkie szpary...

MAF też potrafi mieć nieszczelności gdyż jest silikonem uszczelniany...
Buteleczka z rozpylaczem taki za 3 zł ogrodniczy i możesz po kolei rozpylać wodę i wykluczać cewkę, przewód, MAFa, czujniki po zimnej stronie silnika.
Zapal motora, rozpylaj i sprawdzaj kiedy zgaśnie :geek:
No chyba nic innego mi nie zostało jak samemu się za to zabrać zanim zima na dobre nastanie.
Dzięki za rady!

Re: Gaśnie skubany jak pada...

: 04 listopada 2015, 12:31
autor: Sinuspi
Może coś zasugerują ku pomocy ;)
MAF to przepływomierz ...

Jednak spróbuj jeszcze raz się pochylić nad cewką - kablami a szczególnie nad kopułką.

Re: Gaśnie skubany jak pada...

: 02 grudnia 2015, 11:56
autor: spokojnyczlowiek
No sam nie wiem... chyba po tej wizycie u elektryka co go szlauchem pod maska potraktował Lemmy stracił ochotę do wygłupów bo od tamtej pory nie stwarza problemów - deszcz nie deszcz odpala i jeździ. Jedyne co go teraz boli to to, że przy niskich temperaturach rano jak opala to po kilkunastu sekundach spadają mu obroty, tak jakby się ssanie wyłączało i zaczyna się telepać jak dizel ale jak tylko złapie trochę temperatury to mu przchodzi :)

Re: Gaśnie skubany jak pada...

: 29 grudnia 2015, 11:47
autor: dom?n
Wszędzie dziś piszą że Twój wóz nie odpala...

Re: Gaśnie skubany jak pada...

: 29 grudnia 2015, 11:56
autor: spokojnyczlowiek
No niestety - tamten Lemmy zgasł na dobre... szkoda gościa...