A ja mam taką propozycję: PAŁUKI!!! kujawsko-pomorskie. Mnóstwo rzeczy do zwiedzania w kilka i kilkanaście kilometrów od siebie. Biskupin (kolebka naszej cywilizacji i jedna z najstarszych osad w Polsce), Gąsawa i Wenecja (kolejka wąskotorowa ze zwiedzaniem ruin zamku), park dinozaurów w Rogowie, mnóstwo jezior i lasów. Ciekawe drogi na przejazdy w kolumnach pomiędzy tymi atrakcjami.
Tak. Ekipa z okolic Poznania jednak jest bardzo aktywna i jak reszta regionów będzie spać, to kto wie czy to nie tam znowu pojedziemy Tylko już nie do Biskupina
Może Bory Tucholskie albo jednak te Góry Świętokrzyskie. Piękne okolice, fajne trasy. To też ukłon w stronę wschodniej części Polski. Może w ten sposób skusimy dość liczna grupę tamtych okolic. Nie chce przyjść Mahomet do góry to góra przyjdzie do Mahometa Jeśli to miałoby podnieść frekwencje to jestem za. Zawsze więcej cegieł do oglądania i więcej kilometrów do przejechania Mnie tę samą frajdę daje podróż jak i cel. Mniema że Sambo myśli tak samo . Pamiętam jego słowa " wsiadając za kierownice Volvo, od razu jestem na wakacjach"
A może Borne Sulinowo w Zachodniopomorskiem? W tym roku był tam zlot Samuraja i było fajnie (niestety wiem tylko z relacji). Mógłbym popytać organizatora o szczegóły kwaterunku.
Joem, muszę Tobie przyznać rację z tymi wakacjami. Robię trochę kilometrów i na co dzień jeżdżę dwusetą. Zawsze sprawia mi to ogromną satysfakcję. Im dalej jadę, im bardziej w nieznane mi rejony, tym bardziej się rajcuję. Chyba te Góry Świętokrzyskie...
Przeszukałem internety w poszukiwaniu bazy w Górach Świętokrzyskich i nic ciekawego nie znalazłem. Albo są za małe albo dużo za duże i za drogie. Macie jakieś pomysły na bazę w tym rejonie?