bnw pisze:Sinuspi pisze:
W Amerykańcach jak wiemy występowały są dwa numery: VIN i dodatkowy numer nadwozia a Volvo tak jak piszesz miało oznaczenie check digit na rynek Amerykański, na Canadyjski nie pamiętam czy tez tak samo.
Tej, gdzie jest ten drugi VIN? Pooglądałbym swojego USDMa (tak, w końcu mam własne USDM, WRESZCIE).
Co do rynku to Pocket data booklet podaje jeden sposób kodowania VINu na Amerykę Północną - która zresztą dzieli się na różne Kanada, Kalifornia, reszta USA + wszystko co na południe jako "Latin America".
"Samochody produkowane na rynek amerykański posiadały podwójne oznakowanie nadwozia. Jeden z tych numerów VIN był nabijany np. na ścianie grodziowej, drugi zaś znajdował się na tabliczce znamionowej i na tabliczce (pasku) pod szybą czołową - zgodnie z wymogami przepisów amerykańskich" tzn chodzi o szybką identyfikację a sprawy bardziej techniczne np wyposażenie były kodowane na tabliczkach.
Styczność z taką stacją miałem w z autami wyprodukowanych w Europie i eksportowanych do USA (Mercami, Audi). Volvo w 7/9 (2 nie wiem, może Bełtone

) nabijało w Europie numery VIN w specyfikacji USA. Ostatni takie Volvo USA oglądałem MarcinaS "czterdziestka piątka" ale nie pamiętam, czy przypadek dwóch VINów był w tym aucie. Raczej nie. Ale w Hammeryksańskim krążowniku możesz mieć dwa VINy.
Spotkałem się z przypadkiem VINu Europejskiego w Aucie japońskim, produkowanym w Stanach, ale nie będę Tomkowi zaśmiecał wątku bo mnie zlinczuje.