Re: Rowery/Rowerzyści
: 25 lutego 2025, 10:46
Jeżdżę rowerem autem i motocyklem. W każdym środowisku są jakieś czarne owce. W pewnym zakresie pewnie sam gdzieniegdzie nawalam jeśli chodzi o bezpieczeństwo i zrozumienie z korzystania ze wspólnej infrastruktury.
Wiadomo że od dzieciaka jeździło się na rowerze. Ta beztroska była wspaniała szczególnie na wsi gdzie mieszkałem do rozpoczęcia nauki w szkole średniej. Szkoła średnia to komunikacja miejska i jak tylko zdałem prawko auto. Do roweru wróciłem na studiach i pod ich koniec zakochałem się w ostrym kole. Zbudowałem też kilkanaście takich retro rowerków dla znajomych. Jak zbudowałem jeden to się kolejni chętni znaleźli. Znajdowało się jakąś starą ramę i do tego jakaś piasta z biegami i hamulec bębnowy na przód. Sam sobie miejskiego wygodnego rowerku nie zbudowałem i bardzo żałuję. Ostre koło było ze mną jeszcze kilka lat jak mieszkałem w Poznaniu i pracowałem w Poznaniu. Jeździłem nim wszędzie. Przez kilka lat byłem na każdej masie rowerowej w Poznaniu. Niestety jak zmieniłem pracę i musiałem dalej dojeżdżać to znowu pojawiło się auto.
W między czasie pojawił się zabytkowy motocykl i volviaki i automobilklub w którym jestem do dzisiaj.
Na motocykl namówiła mnie młodsza siostra i w sumie motocyklizm najbardziej wrył mi się w mózg bo jest już kolejny motocykl i co roku z żoną jeździmy na przynajmniej kilka wspólnych wypraw.
Obecnie cieszę się z powrotu do roweru. od kilku lat wożę dzieciaki w cargobike a od zeszłego roku jeżdżą już same. Robimy sobie sporo wycieczek w sezonie.
Teraz czekam na czas kiedy pójdą do szkoły i nie będę musiał ich wozić do przedszkola i rower wróci jako transport do pracy i z powrotem.
Tak czy inaczej polecam doszkalać się w każdym zakresie czy to chodzi o rower motocykl czy auto. Nieważne czy przepisy czy praktyka. Dobrze być na bieżąco i doskonalić swoją wiedzę i umiejętności. Poruszanie się we wspólnej przestrzeni tymi środkami transportu to bardzo odpowiedzialna sprawa. Trzeba to robić żeby samemu być bezpiecznym ale mieć też świadomość że nie jesteśmy sami na drodze i mamy ogromny wpływ na innych użytkowników.
Miałem kilka szkoleń czy to z bezpiecznej jazdy czy po prostu szkolenia udoskonalające umiejętności jazdy autem i motocyklem. Muszę przyznać że za każdym razem bardzo otwierały mi one oczy i zmieniały moje podejście do przemieszczania się.
Wiadomo że od dzieciaka jeździło się na rowerze. Ta beztroska była wspaniała szczególnie na wsi gdzie mieszkałem do rozpoczęcia nauki w szkole średniej. Szkoła średnia to komunikacja miejska i jak tylko zdałem prawko auto. Do roweru wróciłem na studiach i pod ich koniec zakochałem się w ostrym kole. Zbudowałem też kilkanaście takich retro rowerków dla znajomych. Jak zbudowałem jeden to się kolejni chętni znaleźli. Znajdowało się jakąś starą ramę i do tego jakaś piasta z biegami i hamulec bębnowy na przód. Sam sobie miejskiego wygodnego rowerku nie zbudowałem i bardzo żałuję. Ostre koło było ze mną jeszcze kilka lat jak mieszkałem w Poznaniu i pracowałem w Poznaniu. Jeździłem nim wszędzie. Przez kilka lat byłem na każdej masie rowerowej w Poznaniu. Niestety jak zmieniłem pracę i musiałem dalej dojeżdżać to znowu pojawiło się auto.
W między czasie pojawił się zabytkowy motocykl i volviaki i automobilklub w którym jestem do dzisiaj.
Na motocykl namówiła mnie młodsza siostra i w sumie motocyklizm najbardziej wrył mi się w mózg bo jest już kolejny motocykl i co roku z żoną jeździmy na przynajmniej kilka wspólnych wypraw.
Obecnie cieszę się z powrotu do roweru. od kilku lat wożę dzieciaki w cargobike a od zeszłego roku jeżdżą już same. Robimy sobie sporo wycieczek w sezonie.
Teraz czekam na czas kiedy pójdą do szkoły i nie będę musiał ich wozić do przedszkola i rower wróci jako transport do pracy i z powrotem.
Tak czy inaczej polecam doszkalać się w każdym zakresie czy to chodzi o rower motocykl czy auto. Nieważne czy przepisy czy praktyka. Dobrze być na bieżąco i doskonalić swoją wiedzę i umiejętności. Poruszanie się we wspólnej przestrzeni tymi środkami transportu to bardzo odpowiedzialna sprawa. Trzeba to robić żeby samemu być bezpiecznym ale mieć też świadomość że nie jesteśmy sami na drodze i mamy ogromny wpływ na innych użytkowników.
Miałem kilka szkoleń czy to z bezpiecznej jazdy czy po prostu szkolenia udoskonalające umiejętności jazdy autem i motocyklem. Muszę przyznać że za każdym razem bardzo otwierały mi one oczy i zmieniały moje podejście do przemieszczania się.