Volvo 240 '91 "RED245"

Zaprezentuj swoją cegłę i aktualizuj na bieżąco swój temat
Awatar użytkownika
Maciek4530
Posty: 1473
Rejestracja: 07 listopada 2016, 20:12
Lokalizacja: Zakopane/Kraków

Re: Volvo 240 '91 "RED245"

  • Cytuj
  • zaloguj się, by polubić ten post

Post autor: Maciek4530 »

28.10.2025r. - przebieg 427074km

7 lat z czerwonym! Jeszcze trochę i stuknie nam dekada razem... :?

Trzeba coś tutaj wrzucić więc wróćmy do końcówki czerwca ;)
W tym roku wyjątkowo wakacje miałem zaplanowane wcześniej - wszystko pod koncert o którym marzyłem od lat...
Tak więc szybkie mycie na trasę, pakowanie i lecimy ;)

1. Muzeum Tatra w Koprovicach - osobówki i ciężarowe - kosmos! :o
DSC_0331.JPG
DSC_0331.JPG (163.82 KiB) Przejrzano 1768 razy
2. Muzeum genetyki w Brnie
3. Praga i chyba jedno z 2 zdjęć wozu z wyjazdu:
DSC_0420.JPG
DSC_0420.JPG (256.79 KiB) Przejrzano 1768 razy
4. Klasyczne zwiedzanie...
5. Koncert :twisted:
DSC_0384.JPG
DSC_0384.JPG (211.39 KiB) Przejrzano 1768 razy
6. Więcej zwiedzania i jedzenia
7. Powrót nie korzystając z autostrad który wydłużył się 2 krotnie :P
DSC_0455.JPG
DSC_0455.JPG (293.74 KiB) Przejrzano 1768 razy
Po powrocie zdarzyła się niestety jedna awaria - spalona żarówka H4 w prawej lampie :x
Wpadły dwie nowe H4 - znów padło na Bosch Gigalight H4 - 120% jak przy odbudowie lamp, tamte wytrzymały około 26k km oraz 2,5 roku.

Było też trochę grzebania w tym sezonie letnim - nie tylko u @bnw w projektach ale także w "Feniksie" brata
DSC_0691.JPG
DSC_0691.JPG (274.39 KiB) Przejrzano 1768 razy
Spotkałem też pewnego starego znajomego na 4 kołach :mrgreen:
DSC_0841.JPG
DSC_0841.JPG (279.86 KiB) Przejrzano 1768 razy
Dziwne rzeczy się dzieją na drogach chwilę przed SCT w Krakowie...
DSC_0771.JPG
DSC_0771.JPG (242.39 KiB) Przejrzano 1768 razy
Jak co roku wpadł też coroczny zlot forumowy - było świetnie jak zawsze! ;) Miejscówka świetna, objazdówka i atrakcje zacne, do zobaczenia za rok!
IMG_2444.jpg
IMG_2444.jpg (275.24 KiB) Przejrzano 1768 razy
Żadnych większych remontów prócz pełnej regeneracji kół, kilka drobiazgów i kolejne kilka tysięcy kilometrów z bananem na twarzy ;)
DSC_1244.JPG
DSC_1244.JPG (304.6 KiB) Przejrzano 1768 razy
Jeszcze kilka dni i wóz wjedzie na zimowanie do garażu - niestety remont zawieszenia w "Greg-u" (240 Diesel) przedłużył się klasycznie z tygodnia do czterech - znów zamiast robić minimum poszedłem w ocynk śrub i drobnicy, malowanie proszkowe sprężyn, talerzyków i wiele nowych części... Szkoda by coś się rozkraczyło w zimie a oryginalne amortyzator z przodu wyglądał tak jak można się spodziewać po 513k km bez zmiany... :shock: Po co remotować złoma bez poszyć, progów i nadkoli? Nie wiem - ale jest zrobiony mechanicznie od podstaw w 80% więc dojedzie wszędzie - gorzej że mogę mieć problem przy 1 mocniejszej kontroli drogowej - trzymajcie kciuki do wiosny :geek:
5 x
Awatar użytkownika
Maciek4530
Posty: 1473
Rejestracja: 07 listopada 2016, 20:12
Lokalizacja: Zakopane/Kraków

Re: Volvo 240 '91 "RED245"

  • Cytuj
  • zaloguj się, by polubić ten post

Post autor: Maciek4530 »

01.02.2026r. - przebieg 427098km

Dziś mija dokładnie 35 lat od pierwszej rejestracji 01.02.1991 :)

Gorzej że data o której mowa jest też dniem w którym stała się ta katastrofa lotnicza :? : https://en.wikipedia.org/wiki/1991_Los_ ... _collision

Wracając natomiast do okresu jesienno-zimowego:

- Zaraz po skończonym remoncie zawieszenia w Dieslu umyty wóz trafił do garażu na zimowanie
DSC_1357.JPG
DSC_1357.JPG (292.71 KiB) Przejrzano 1587 razy
- Dorwałem fabrycznie nowy boczek drzwi LT - Volvo 1364415 - poszukuje teraz NOS boczku na prawy tył Volvo 1364416
DSC_1402.JPG
DSC_1402.JPG (217.84 KiB) Przejrzano 1587 razy
DSC_1399.JPG
DSC_1399.JPG (155.39 KiB) Przejrzano 1587 razy
- W listopadzie udało się zakupić 2 nowe gąbki oparcia przednich foteli ;)
DSC_1368.JPG
DSC_1368.JPG (212.81 KiB) Przejrzano 1587 razy
DSC_1372.JPG
DSC_1372.JPG (121.45 KiB) Przejrzano 1587 razy
- W grudniu natomiast dotarły 2 nowe gąbki siedziska przednich foteli :lol: Jest komplet!
DSC_1508.JPG
DSC_1508.JPG (202.23 KiB) Przejrzano 1587 razy
DSC_1513.JPG
DSC_1513.JPG (106.83 KiB) Przejrzano 1587 razy
- Aby zachować felgi i opony w jak najlepszym stanie na wóz trafiły losowe alusy z garażu a Scorpiusy trafiły na szorowanie i przechowanie w dedykowanych pokrowcach :)
DSC_1648.JPG
DSC_1648.JPG (178.36 KiB) Przejrzano 1587 razy
DSC_1661.JPG
DSC_1661.JPG (110.45 KiB) Przejrzano 1587 razy
Jeszcze 3 miesiące i będzie można wyjechać w świat, tymczasem Diesel robi to co powinien - kręci kolejne kilometry po soli, śniegu i błocie :D
5 x
Awatar użytkownika
Maciek4530
Posty: 1473
Rejestracja: 07 listopada 2016, 20:12
Lokalizacja: Zakopane/Kraków

Re: Volvo 240 '91 "RED245"

  • Cytuj
  • zaloguj się, by polubić ten post

Post autor: Maciek4530 »

28.10.2026r. - przebieg 432814km

CZĘŚĆ 1/2 – przed zlotem :)

8 lat minęło – lista napraw i awarii (pojawiła się jedna niespodziewanie) wzrosła względem poprzednich 2-3 lat.

Ale po kolei…

Sezon zaczął się już w marcu – wyjechałem w przeddzień wyjazdu do Zakopanego (w celu weryfikacji ośrodków na XII Ogólnopolski Zlot forum. Pierwsza jazda sezonu i już usterka – prędkościomierz podskakuje, kontrolka ABS się świeci. Trudno – jechać trzeba.

Cały wyjazd kolejnego dnia jak i zrobionych wtedy 250km obyło się bez zarzutów – uznałem że problem był tylko i wyłącznie postojem/ wilgocią po myjni etc.

Niestety w kolejnych dniach problem powrócił – wskazówki jak zdiagnozować, podpowiedzi – padło na czujnik w moście – odpowiada on za prędkość dla prędkościomierza ale i sygnał do ABS. Zgodnie z informacją z wpisu o problemie jest to częsty objaw że kontrolka ABS się świeci a prędkość pokazuje, pokazuje co jakiś czas lub wraz z jazda wskazania ożywają.

Wybór nowego czujnika obarczony był pewnymi decyzjami:
- czujnik Volvo/VDO nowy – niedostępny
- czujniki tanie – zamienniki mają kształt stricte z serii 700 i 900, są też zamienniki z Volvo FH bodajże.
- czujnik stosunkowo drogi – zamiennik Skandix – wizualnie jest wykonany jak oryginał.

Z trudem zmusiłem się do zakupu czujnika Skandix 1080133 – będący zamiennikiem czujnika Volvo 1398321. Zmiana pomogła, błąd ABS się nie pojawił a prędkościomierz wrócił do życia od pierwszych metrów jazdy.
DSC_2027.JPG
DSC_2027.JPG (203.22 KiB) Przejrzano 9 razy
Szybka zmiana oleju oraz filtra.
DSC_2820.JPG
DSC_2820.JPG (219.64 KiB) Przejrzano 9 razy
Wpadła kolejna usterka – na osłonie silnika odkryłem plamę czerwonego oleju – ATF F ze wspomagania. Winnym okazał się wąż wspomagania – zaczął puszczać na zakuciu. Tym razem się poszczęściło – katalog jak i Skandix wskazują że przewód ten występuje w 2 wersjach pod numerami Volvo 3530598 (wersja bez AC) oraz 3530599 (wersja z AC) – w przypadku wymiany w wersji bez AC można zastosować wąż z wersji AC.

Jest ciaśniej (zwłaszcza w okolicy przepływomierza) ale pasuje bez przeróbek – najtańszy i jedyny chyba dostępny od ręki przewód jest na allegro. Pewna firma ma 76 (!!!) sztuk ScanTech-ów na stanie – a jakże – za 1/3 ceny z Niemiec. (ScanTech 80.30599).

Szybka zmiana wraz z płukaniem układu kierowniczego i wóz był gotowy na wyjazd z garażu.
DSC_2900.JPG
DSC_2900.JPG (232.96 KiB) Przejrzano 9 razy
Tak mi się przynajmniej wydawało. Po odpaleniu przez pierwsze 5-10 sekund wóz zachowywał się jakby wypadał zapłon. Nie było już tego dnia czasu na diagnozę. Kolejnego zresztą też…

@1Down1 zadzwonił do mnie że trzeba jechać po C30 pod Rzeszów – wybraliśmy że najekonomiczniej będzie właśnie czerwonym. Na kilka godzin przed wyjazdem stwierdziłem że zerknę na podstawy zapłonu – może raz dwa zdiagnozuje problem.

Przypomniałem sobie że przy ostatniej zmianie kabli WN zauważyłem w jednym wyjściu kopułki maluteńką zieloną plamkę korozji. Wyjąłem wszystkie z kopułki i uzyskałem w 2 taki oto widok… kabel WN rozpadł się w drobny mak, drugi ledwo się trzymał.
DSC_2981.JPG
DSC_2981.JPG (163.95 KiB) Przejrzano 9 razy
Bingo!? Zmiana kabli na jakiś stary zestaw, kopułka zostawiona na czarna godzinę i w trasę. Problem dalej występował ale zwaliłem to na zmęczenie elementów układu zapłonowego, kable WN z różnych zestawów kabli NGK etc. Samochód objechał jak zawsze trasę bez innych problemów.

Klasycznie zamówiłem kolejne kable WN (4 zestaw jaki kupuje do tego wozu od okolic 2019/2020 :< ), palce i kopułkę Bosch oraz świece Denso W20EPR-U.
DSC_3085.JPG
DSC_3085.JPG (191.76 KiB) Przejrzano 9 razy
Całość zmieniona… Zero zmian, problem występuje. Zerkam więc na stare świece a tam… W20EPR-U11… Czyli świece które zamiast przerwy 0,7-0,8mm mają fabrycznie 1,1mm… Prawdopodobnie pod koniec remontu silnika w zimie 2022/2023 musiałem w pospiechu pomylić świece - nie zweryfikować ich przed montażem i jeździłem tak przez cały ten czas... :(
Ale jak tłumaczy to aktualne problem? Jeszcze nie wiem.

Zmierzyłem kompresję i kolejno wyszło: 11,2bar; 10,2 bar; 10,1 bar; 11,8 bar. Teoretycznie źle nie jest – natomiast max. różnica 1bar nie jest zachowana. Trudno, trzeba jeździć – czasu na więcej tez nie miałem.

Od @bnw wysępiłem bardzo ładną klamkę drzwi w chromie na lewe przednie drzwi – moja od pół roku zatrzymywała się na ramce – niestety wraz z czasem (i szarpaniem) ramki klamek się zapadają na środku i elementy zaczynają o siebie haczyć. Teraz wszystko gra/
DSC_3031.JPG
DSC_3031.JPG (124.67 KiB) Przejrzano 9 razy
Aby podkręcić bieganinę myśli dotyczących problemów silnika wrócił problem z ABS.
Tym razem pierwsze hamowanie to odbijanie jak przy hamowaniu na śliskim – drugie błąd i rozłączenie systemu.

Czujnik tył – poprawne wartości. Czujniki przód poprawne. Testowane raz, drugi. Sprawdzam z książką, kręcąc kołem. Dalej nic. Diagnostyki w 240 brak. Po 3 tygodnia odbijania się od podstaw wziąłem Bentleya i krok po kroku przeprowadziłem diagnostykę mierząc każdy element zgodnie z instrukcją. Zajęło mi to 3h i konkluzja była jedna – w zasadzie dwie. Albo czujniki przód albo sama pompa.

Od @bnw pożyczyłem inną pompę ABS – pomiary wskazały że obie mają podobne wyniki, tymczasowo wykluczyłem i ten element. W zasadzie czujniki mają 4-5 lat więc nie podejrzewał bym ich o jakieś uszkodzenia.

Zdjąłem zaciski, tarcze – koronki były bardzo mocno zabrudzone. Doczyściłem je na ile się dało, koronka odzyskała kształty – opiłki i pył został usunięty. No i podziałało. Na jakiś tydzień.

Po raz kolejny dla tego wozu zakupiłem czujniki ABS, tym razem firmy A.B.S. 30504 – kolejny zamiennik czujników do 700/900. Zmieniłem oba i problem do dziś nie powrócił. Więcej z tym systemem problemów niż korzyści – takie są fakty.
DSC_3157.JPG
DSC_3157.JPG (260.46 KiB) Przejrzano 9 razy
DSC_3145.JPG
DSC_3145.JPG (243.43 KiB) Przejrzano 9 razy
Kilka lat od ostatniej polerki oraz możliwości użycia maszyny polerskiej uznałem że trzeba zdjąć i odnowić znaczki. Klasycznie już @1Down1 ze swoimi umiejętnościami przyszedł z pomocą. Zaczęliśmy ściągać znaczki (które od blacharki były delikatnie przesunięte względem greenbookowych lokalizacji) i oczywiście trafiliśmy na babola jakiego nikt się nie spodziewał. Nie dość że lakiernik wkleił je na kropki kleju do szyb – to jeszcze ze względu na świeży lakier klej zciął się tu i tam z lakierem tworząc jaśniejsze plamki lakieru (pod znaczkami). Usunięcie resztek kleju z klapy to była kilkudniowa walka – kilka specyfików i narzędzi. MASAKRA. Dodatkowo w 2-3 miejscach lakier naderwał się do podkładu (miejsca wielkości ziaren grochu) Aby zrobić to porządnie w 100% wymagane było by lakierowanie.
Szanowny kolega mając wiedze lakierniczą kilkukrotnie zmatowił lakier, uzupełniając ubytki lakierem w pędzelku (oczywiście 601 RED) a nadwyżki usuwając żyletką. Po odnowieniu znaczków (zdjęcie przy okazji innego elementu poniżej) zostały one wklejone na taśmę do znaczków 3M. Zasadniczo jeżeli ktoś o tym nie wie – nie widać, natomiast ja i pedanci na bank zobaczą w odpowiednim świetle – w końcu znaczki są teraz nieco przesunięte na fabryczne miejsca.
f08580ba-2d27-4962-82c4-12822c48a519.jpeg
f08580ba-2d27-4962-82c4-12822c48a519.jpeg (304.12 KiB) Przejrzano 9 razy
Sama polerka reszty samochodu była bez większych niespodzianek – czerwień wróciła a wosk zabezpieczył całość na jakiś czas.

Na tym etapie nasiliły się inne tematy, przygotowania do zlotu i wszelakie perypetie, w dni pracy jeździłem Dieselkiem – czerwony jeździł od święta.

Na 1,5 tygodnia przed zlotem brat pożyczył moje 240 na wyjazd podczas gdy ja serwisowałem jego samochód. Po kilku godzinach od wypożyczenia samochodu wszedłem do garażu a tam plama płynu… ewidentnie chłodniczy. Natychmiast poprosiłem o weryfikację ale rzekomo stan jest – wycieków nie widać, plam brak.

Samochód wrócił – pobieżnie patrząc także wszystko okej. Po dobie postoju znów pojawiła się plama – o dziwo w okolicach kolektora wydechowego. Przy bliższej inspekcji wyciek z uszczelki pod głowicą na wysokości 3/4 cylindra… Nawet nie było czasu na próbę zorganizowania jej zmiany, musi wytrzymać wyjazd na zlot – nie chciał bym aby akurat na tym zlocie się nie pojawił. Od początku wyjazd miał byś na 2 samochody.

Jeszcze testowy kolejny pomiar i wyniki na 4 wzrósł do 12,9 bar na 3 zaś spadł do 10 bar. Zdecydowanie coś się dzieje :/

Zaryzykowaliśmy – zlot jak i ślub będący 2 tygodnie później na szczęście objechał – mogłem go odstawić już bezpiecznie do garażu.

Był to w sumie pierwszy zlot na którym nie zrobiłem nawet 100m swoim własnym samochodem - myślę że dla karetki było warto ;P
0 x
Awatar użytkownika
Maciek4530
Posty: 1473
Rejestracja: 07 listopada 2016, 20:12
Lokalizacja: Zakopane/Kraków

Re: Volvo 240 '91 "RED245"

  • Cytuj
  • zaloguj się, by polubić ten post

Post autor: Maciek4530 »

28.10.2026r. - przebieg 432814km

CZĘŚĆ 2/2 – po zlocie :)

Aby nie marnować czasu czekając na rozwiązanie problemu zabrałem się za montaż dodatków – wjechały 2 oryginalne Snowcapy (kupione naprawdę okazjonalnie, odświeżone przez @1Down1). Jedyny ich minus to uszkodzona jedna z tylnych nóżek – zupełnie nie wpływa to na pewność ich montażu.
DSC_3333.JPG
DSC_3333.JPG (84.68 KiB) Przejrzano 9 razy
Przez przypadek na allegro znalazłem spryskiwacz klapy NOS – w cenie zamiennika. Działa zdecydowanie lepiej niż Skandixowy który mam od 2018 roku.
DSC_3212.JPG
DSC_3212.JPG (179.27 KiB) Przejrzano 9 razy
Następnie wjechał spoiler/ deflektor tylnej klapy. Co prawda zacząłem od testów klejonej na szyby lotki Thermoform Universal dedykowanej do wielu samochodów – min. Volvo serii 200/700/900.

System montażu średnio mi się podobał, kształt także. Na szczęście ponownie @1Down1 przybył z pomocą – to znaczy sam wylicytował taki sprzęt do 240 – innej firmy, lepszy kształt oraz pewniejsze – metalowe mocowanie oplatające rant klapy. W ciągu miesiąca znalazłem taką samą i wylicytowałem.

Jest to CORNETT XS 2000, chyba najfajniejsza i najpewniejsza w montażu – na razie w miarę mi to pasuje jako dodatek wraz z snowcapami.
DSC_3999.JPG
DSC_3999.JPG (224.02 KiB) Przejrzano 9 razy
Od jakiegoś czasu planowałem też uzupełnić w końcu wszelakie spinki zderzaka tył. Po zamontowaniu osłony plastikowej w 2018/19 na opaski zaciskowe i spinki na ślizgach trzymało się to jak widać okej – nie było to jednak komplet. W Szwecji dorwałem pakiet spinek – w tym spinek do zderzaka (taniej niż u oficjalnych sprzedawców).

Do montażu plastikowej osłony służą aż 3 typy spinek:
- Spinki dolne – zahaczające osłonę do belki wzdłuż rantu – Volvo 1246377 – 7 szt.
- Spinki w kształcie „żyletek” mocowane przez środek belki aluminiowej - Volvo 1304557 – 6 szt.
- Spinki na ślizgach - Volvo 1304203 – 8 szt. Nie są dostępne nowe, zebrane używki oddałem w ocynk

Aby montaż był wygodniejszy postanowiłem wyjąć mocowania zderzaka jak i samą belkę. No i się zaczęło. Belka w dosyć dobrym stanie jak na 240 – posiada naklejki Volvo oraz naklejki z magazynów – zapewne ktoś kupił NOS. Mimo to jedna ze szpilek zaczęła się obracać – a to i tak łagodny wymiar kary. Zazwyczaj urywają się wraz z fragmentem belki. Szpilkę udało się uwolnić z nakrętki. Może był to NOS ale to ostatni moment go uratować. Mocowania zderzaka (które gniją) także posiadały naklejki mimo wchodzącej już korozji w miejscu styku z belką. No i jest jeszcze osłona plastikowa. Na lewej jej stronie widać od wewnątrz minimalne zabrudzenie lakierem oraz datownik „97”. Wszystko to potwierdza historie która Ciągnie się za wozem – to znaczy stłuczka w ćwiartkę LT. Na ten moment elementami „nowszymi” niż z fabryki – ale wciąż oryginalnymi Volvo z tyłu są: belka zderzaka, oba mocowania, osłona plastikowa, oba drążki reakcyjne (te widziałem podczas remontu zawieszenia kilka lat wstecz). Trochę to musiało kosztować pod koniec lat 90 lub na początku 00.

Tylko co zrobić z tą korozją i szpilką? Szpilkę oraz pozostałe wkleiłem klejem do metalu (dwu składnikowym), powierzchowną korozję aluminium wyczyściłem. Mocowania zderzaka dodatkowe miałem gotowe – po malowaniu proszkowym, blachy z gumami na końcach podłużnic po ocynku. Nowe nakrętki na szpilki, śruby blach oraz śruby mocujące w podłużnice zamówiłem oryginalne Volvo. Wszystkie elementy zalałem toną wosku Sikka – tak aby korozja nie zżarła tych elementów w najbliższych latach – to był ostatni moment (zwłaszcza dla belki).
Cały zestaw elementów śrub, nakrętek, spinek na poniższym zdjęciu. Z kilkunastu złotych zrobiło się kilka stówek – typowo.
DSC_4187.JPG
DSC_4187.JPG (237.24 KiB) Przejrzano 9 razy
63d42140-bf38-46fa-b152-23024810e0b3.jpeg
63d42140-bf38-46fa-b152-23024810e0b3.jpeg (226.25 KiB) Przejrzano 9 razy
204ae94a-ee38-4379-8ec5-ed4647c12d8e.jpeg
204ae94a-ee38-4379-8ec5-ed4647c12d8e.jpeg (255.12 KiB) Przejrzano 9 razy
DSC_4112.JPG
DSC_4112.JPG (407.54 KiB) Przejrzano 9 razy
PS: Kto pamięta pierwsze wpisy – usunąłem też ostatnie 2 naklejki – ukryte cały ten czas na belce aluminiowej. To już chyba wszystkie zbędne :D

Ogólna diagnoza silnika – po konsultacji na zlocie oraz wstępnym reserchu widzę dwie opcje aktualnego stanu:
- wada uszczelki pod głowicą (mniej prawdodobne)
- jazda przez 31k km na świecach o przerwie 1,1mm, LPG, trasy z sporą prędkością – coś się tam mogło zadziać. Nie bez powodu zaczęły się rozjazdy kompresji oraz wyciek płynu chłodniczego.

Muszę zebrać górę, ściągnąć głowice i zobaczyć co się tam dzieje… Nie ukrywam – powoli mi się nie chce...

Ciężki to był rok, samochód dawał popalić a nie wszystko jest odkręcone.

A za organizację zlotu dostałem wał(k)a! :(

SERIO!
DSC_4251.JPG
DSC_4251.JPG (225.9 KiB) Przejrzano 9 razy
Bardzo dziękuję, słyszałem ile było z tym zachodu! Byłem zszokowany gdy o 7 rano zostałem obudzony paczką którą przyniosła Julia :D
Zapytacie jaki to wałek? Nie wiem – choć się domyślam ;P

Nadawcy usunęli oznaczenie bym pierwsze założył i sprawdził efekt a potem dowiedział się co to. Na bank będzie różnica względem standardowego „M” ;)

Jeszcze raz bardzo dziękuję!!! :D
DSC_4285.JPG
DSC_4285.JPG (213.32 KiB) Przejrzano 7 razy
PS2: Zdążyłem z wpisami na styk przed północą – blisko było :|
0 x
ODPOWIEDZ