28.10.2025r. - przebieg 427074km
7 lat z czerwonym! Jeszcze trochę i stuknie nam dekada razem...
Trzeba coś tutaj wrzucić więc wróćmy do końcówki czerwca
W tym roku wyjątkowo wakacje miałem zaplanowane wcześniej - wszystko pod koncert o którym marzyłem od lat...
Tak więc szybkie mycie na trasę, pakowanie i lecimy
1. Muzeum Tatra w Koprovicach - osobówki i ciężarowe - kosmos!

- DSC_0331.JPG (163.82 KiB) Przejrzano 216 razy
2. Muzeum genetyki w Brnie
3. Praga i chyba jedno z 2 zdjęć wozu z wyjazdu:

- DSC_0420.JPG (256.79 KiB) Przejrzano 216 razy
4. Klasyczne zwiedzanie...
5. Koncert

- DSC_0384.JPG (211.39 KiB) Przejrzano 216 razy
6. Więcej zwiedzania i jedzenia
7. Powrót nie korzystając z autostrad który wydłużył się 2 krotnie

- DSC_0455.JPG (293.74 KiB) Przejrzano 216 razy
Po powrocie zdarzyła się niestety jedna awaria - spalona żarówka H4 w prawej lampie
Wpadły dwie nowe H4 - znów padło na Bosch Gigalight H4 - 120% jak przy odbudowie lamp, tamte wytrzymały około 26k km oraz 2,5 roku.
Było też trochę grzebania w tym sezonie letnim - nie tylko u @bnw w projektach ale także w "Feniksie" brata

- DSC_0691.JPG (274.39 KiB) Przejrzano 216 razy
Spotkałem też pewnego starego znajomego na 4 kołach

- DSC_0841.JPG (279.86 KiB) Przejrzano 216 razy
Dziwne rzeczy się dzieją na drogach chwilę przed SCT w Krakowie...

- DSC_0771.JPG (242.39 KiB) Przejrzano 216 razy
Jak co roku wpadł też coroczny zlot forumowy - było świetnie jak zawsze!

Miejscówka świetna, objazdówka i atrakcje zacne, do zobaczenia za rok!

- IMG_2444.jpg (275.24 KiB) Przejrzano 216 razy
Żadnych większych remontów prócz pełnej regeneracji kół, kilka drobiazgów i kolejne kilka tysięcy kilometrów z bananem na twarzy

- DSC_1244.JPG (304.6 KiB) Przejrzano 216 razy
Jeszcze kilka dni i wóz wjedzie na zimowanie do garażu - niestety remont zawieszenia w "Greg-u" (240 Diesel) przedłużył się klasycznie z tygodnia do czterech - znów zamiast robić minimum poszedłem w ocynk śrub i drobnicy, malowanie proszkowe sprężyn, talerzyków i wiele nowych części... Szkoda by coś się rozkraczyło w zimie a oryginalne amortyzator z przodu wyglądał tak jak można się spodziewać po 513k km bez zmiany...

Po co remotować złoma bez poszyć, progów i nadkoli? Nie wiem - ale jest zrobiony mechanicznie od podstaw w 80% więc dojedzie wszędzie - gorzej że mogę mieć problem przy 1 mocniejszej kontroli drogowej - trzymajcie kciuki do wiosny
