`97 945 B200FT
: 04 kwietnia 2015, 05:18
bążur, to niestety znow ja.
czas 'pochwalic sie' swiezym nabytkiem choc mnie samemu cala ta akcja najbardziej przypomina prima-aprilisowy suchar. tak czy inaczej poprzedni kant poszedl za chore pieniadze jak na tak biedna konfiguracje, auto Pana Wlodka okazalo sie byc zauwazalnie od niego lepsze wiec podjalem i tak oto mam trzecie w swojej motoryzacyjnej historii 945.
kilka suchych faktow:
- år 1997
- naped: B200FT bi-fuel, M90, most 1031 o przelozeniu 3.73
- farsz: dzialajaca klima, elektryka szyb i lusterek, czarne skorzane krzesla, krata, roleta i koryto w bagazniku, koryta na podlodze pod pasazerami z tylu, przednie przechwycila podobno corka Pana Wlodka do nastepnego volvo ale mam je dostac razem z letnimi kolami. woz wedlug relacji Mateusza doinwestowany prawie tak jak moj poprzedni kant, poki co nie znalazlem zaprzeczenia. szpachli i rudzielca tez nie stwierdzilem a ze nie szukalem jakiejs hiper lalki (w koncu to tez bedzie auto na codzien) wiec nie mam problemu z faktem ze blacha ma troche rys i wgniot, najwazniejsze ze (na tyle na ile umiem takie rzeczy rozpoznac) nie bylo nic powazniejszego od zdarzen parkingowych.
szkoda ze nie ma haka.
foty wykonalem na szybkosci po pierwszym odkurzeniu, oplukaniu i zalozeniu 'wlasciwszej' kierownicy tudziez podlokiecia:






oczywiscie padlo juz sakramentalne "no k#@%a, w tym tez musze to zrobic?" ale nad niektorymi wadami tych samochodow najwyrazniej trzeba przejsc do porzadku dziennego. mniejsza z tym jednakoz bo jezdzi mi sie tym 'wspolczesnie' czyli lekko, w miare cicho i wreszcie nie musze planowac wyprzedzania na dwa tygodnie naprzod.
ciag dalszy nastapi.
pokoj,
.ftb
czas 'pochwalic sie' swiezym nabytkiem choc mnie samemu cala ta akcja najbardziej przypomina prima-aprilisowy suchar. tak czy inaczej poprzedni kant poszedl za chore pieniadze jak na tak biedna konfiguracje, auto Pana Wlodka okazalo sie byc zauwazalnie od niego lepsze wiec podjalem i tak oto mam trzecie w swojej motoryzacyjnej historii 945.
kilka suchych faktow:
- år 1997
- naped: B200FT bi-fuel, M90, most 1031 o przelozeniu 3.73
- farsz: dzialajaca klima, elektryka szyb i lusterek, czarne skorzane krzesla, krata, roleta i koryto w bagazniku, koryta na podlodze pod pasazerami z tylu, przednie przechwycila podobno corka Pana Wlodka do nastepnego volvo ale mam je dostac razem z letnimi kolami. woz wedlug relacji Mateusza doinwestowany prawie tak jak moj poprzedni kant, poki co nie znalazlem zaprzeczenia. szpachli i rudzielca tez nie stwierdzilem a ze nie szukalem jakiejs hiper lalki (w koncu to tez bedzie auto na codzien) wiec nie mam problemu z faktem ze blacha ma troche rys i wgniot, najwazniejsze ze (na tyle na ile umiem takie rzeczy rozpoznac) nie bylo nic powazniejszego od zdarzen parkingowych.
szkoda ze nie ma haka.
foty wykonalem na szybkosci po pierwszym odkurzeniu, oplukaniu i zalozeniu 'wlasciwszej' kierownicy tudziez podlokiecia:





oczywiscie padlo juz sakramentalne "no k#@%a, w tym tez musze to zrobic?" ale nad niektorymi wadami tych samochodow najwyrazniej trzeba przejsc do porzadku dziennego. mniejsza z tym jednakoz bo jezdzi mi sie tym 'wspolczesnie' czyli lekko, w miare cicho i wreszcie nie musze planowac wyprzedzania na dwa tygodnie naprzod.
ciag dalszy nastapi.
pokoj,
.ftb
