Strona 1 z 7

Volvo 245GL 1979

: 03 października 2014, 23:09
autor: heski997
Witam serdecznie wszystkich fanów/posiadaczy Volvo RWD.
Zacznę może od krótkich informacji. Od września zacząłem ostatnią klasę technikum, od dziecka interesowałem sie motoryzacją, godzinami zwiedzałem, książki, internet i inne źródła. Gdy skończyłem 15 lat już męczyłem ojca o własny samochód, co było trudne, gdyż nastawienie rodziców było ciężke. W 2010roku ojciec zakupił volvo s60 2.4T. Zachwycałem się i od tatmego momentu zaczęła się miłość do marki Volvo, a jedynym słusznym i dobrym samochodem według Mnie było volvo 245. Męczyłem, szukałem, było ciężko. W tym roku wakacje poszedłem do pracy i zdobyłem trochę funduszy. W połowie wakacji ukazała się oferta 245 z 1979roku, zbierałem jeszcze wtedy fundusze. Zależało mi na modelu 75-80r. Wreszcie się udało (chodź nie ukrywam, że sprzedający wcisnął mi trochę szmelcu i bajek, co wyjaśnię za chwilę). Tak w moje ręce po ciężkich przeżyciach i smutkach, zdobyłem pierwszy własny samochód :D
Obrazek
Volvo 245 B21A 107 konne, gaźnik Stromberg 175cd, skrzynia 4.
Od tego momentu zaczęły się schody. Powrót zaczął się od zmiany opon przód (28 letnie firmy bliżej nie określonej)
Obrazek
Weszły 2 opony Viking ze stanu warsztatu, 7mm bieżnika za 100zł z wymianą.
Ruszyliśmy w drogę
Obrazek
Obrazek

Jedziemy jedziemy( po dziurach przez dziury i wyboje) i nagle 300 km od Gdańska (cel podróży) Wyskoczyła czwóka. Pomyślałem, że nie weszła dobrze, wrzuciłem, wyskoczyła znowu i tak parę razy. Stanęliśmy, kolega patrzy pod spód z prawej i nic. Patrzę z lewej WISI łapa od skrzyni biegów, oderwała się od podłużnicy wraz z korozją.
Obrazek
Teraz milion myśli co robić!? W końcu wpadł pomysł: PAS od przyczep rolniczych zaciskany. Jedziemy na wieś i szukamy czegokolwiek. Znaleźliśmy sołtysa, oddał pas "za flaszkę"
No to działamy:
Obrazek
Ruszamy 5 km za nami, pas strzela i robi się luźny (tłumik przepalił) Stoimy, szukamy pomysłu dalej co zrobić. Po 20 minutach na przystanku autobusowym, znajdujemy odpowiedni kamień :shock:
Obrazek
I zmiena kierunku na Iławę. Jedziemy, docieramy do Celu o godzinie 21-szej.
Lekko zmieszani, 550km za nami a w volvie pół zbiornika wachy? To było zbyt piękne. Po powrocie do Gdańska po 100km była już rezerwa.
Dojechaliśmy do Iławy. Następnego dnia rano w ruch: Blacha, kątowniki, migomat, zabezpiecznia i dużo pomysłów. Po 3 godzinach łapa wróciła na swoje miejsce i zakonserwowana (przy okazji poszedł przewód hamulcowy fleksem, ale na szczęście u wujka był zapas).
No i po 3 dniach wreszcie dom:
Po paru dniach (Głównie dzięki Dominikowi, któremu wielkie dzięki za pomoc wszelaką ;) )
Wyszło, że po spędzeniu 1,5 roku na forach i innych podobnych, wiem mało
Volvo ma nie te lampy które być powinny z tyłu. Prawdopodobnie wypadek czy coś? Sam Bóg wie co się z nim działo.
Volvo od 1991roku w jednych rękach (wcześniej w austrii).
Samochód technicznie idealny, nie ma nic do czego można byłoby się przyczepić.
Wizualnie? Jest źle. Podłoga, zdecydowanie wymaga renowacji (jedna dziura niby z tyłu tylko) ale korozja wszędzie wszechobecna (poza elementami typu błotnik, maska) Z zewnątrz korozji praktycznie nie ma. Kolor wyblakły/utleniony. Poddaje się jako tako polerce (co w ciągu miesiąca zamierzam zrobić, żeby zobaczyć jak to będzie wyglądać, bo i tak do malowania idzie) Po deszczu nawet się świeci 8-)


Plany na niego?
Remont kapitalny planowany na lipiec 2015 (brak mi funduszy obecnie ;/)

Korozja zostanie całkowicie usunięta, malowanie, zmiana lamp na lampy 79, zlikwidowanie paskudnych (moim zdaniem) czarnego lakieru na słupkach. Przywrócenie chromu na wszystkie szyby, ramki, itp.
Ogólnie samochód zostanie przywrócony do stanu idealnego (jeżeli się uda). Wszystko fabryczne, wypolerowane+ Alufelgi 16/17'
Obecnie samochód przygotowywany na zimowanie (podkład rektywny, zabezpieczenia korozji)
Udało mi się naprawić zegarek, nawiewy, ba nawet udało mi się zatrzasnąć kluczyki w środku już :x

Mimo wszystkiego, że jest zgniły, że tył był kombinowany. Już pokochałem ten samochód, nawet, gdy jestem na niego zły, wsiadam, włączam ssanie, odpalam i od razu mi przechodzi. Na niego nie można być złym.
Serdecznie pozdrawiam wszystkich forumowiczów. I wielkie podziękowania dla Dominika za pomoc i rozmowy!

Obrazek
Obrazek
]
Zdjęć na nowych blachach i jakoś szczególnie piękych aktualnie nie posiadam. Później coś wrzucę jak się nastroję :) Na razie szkoła męczy i matura

Re: Volvo 245GL 1979

: 03 października 2014, 23:24
autor: Mareek
A to ten co był na sprzedaż w okolicy Zakopca! Z blachą będzie sporo roboty, mam nadzieję, że cegła dostanie zastrzyk żelaza i będzie dalej połykać kilometry, chociaż w tej chwili nie wygląda to wesoło od spodu.

Re: Volvo 245GL 1979

: 04 października 2014, 00:22
autor: dom?n
Bardzo miło mi było pomóc. Trzymam kciuki bo to fajny egzemplarz do ratowania :)

Re: Volvo 245GL 1979

: 04 października 2014, 07:37
autor: takijedenkuba
HA!
Poprzedni właściciel wysłał mi trochę zdjęć tego auta.
Miałem jechać go obejrzeć / kupić .
Zanim to zrobiłem znajomy z Krakowa obejrzał go i po relacji zmieniłem zdanie.
Będziesz miał przy nim trochę roboty.
Powodzenia i cierpliwości życzę przy remoncie.
Trzymam kciuki.
Kuba

Re: Volvo 245GL 1979

: 04 października 2014, 08:43
autor: heski997
Tak tak, to ten z Krakowa :)
Co do faktów, jest faktycznie od dziadka i dziadek jeździł, ale dziadek niezły kombinant był.
Ogólnie samochód jest w oryginale (poza tą dziwną budą), wnętrze i wszystko z przodu jest oryginalne, chłodnica z 11.78r :shock:
Pod spodem jest różnie, od progów w głąb idąc na 20cm jest podgniłe wszystko z jednej i drugiej, lecz na środku w okolicach wału skrzyni, nie ma rdzy (było sprawdzane na kanale). Bagażnik poza wnęką na koło i wnęką z drugiej strony zgniły nie jest. Z przodu kielichy w idealnym stanie, zardzewiały z przodu jest kawałek błotnika i dolny pas pod chłodnicą przy haku. W podłodze dziura wielkości nadgarstka z tyłu.
Ogólnie co do blacharki mam wuja, który robi takie rzeczy od 15 lat, jest moim chrzestnym, więc oświadczył mi, że przy mojej pomocy zrobi mi to za darmo. Malować, maluje dobrze również.
Zamierzam zamknąć koszty (nie licząć robocizny) w 4-5 tysiącach (blacharka, malowanie, przywrócenie niektórych detali).
Mam też pytanko, bo pewny do końca nie jestem, czy orientuje się ktoś czy buda 79 a powiedzmy 83 różniła się z tylu czymś poza światłami (w nowszej wiem, że była wnęka na tylne światła, środkowa listwa była krótsza) Leczy czy było coś (w wyglądzie) co je różniło, czy inżynierowie po prostu zmienili blachy z tyłu pod nowsze lampy czy dodali coś jeszcze od siebie?

Re: Volvo 245GL 1979

: 04 października 2014, 09:40
autor: kemizo
Różnią się tylko blachą wokół lamp zdaje się, tu masz temat w którym chłopaki robią manewr w druga stronę niż u Ciebie : http://forums.turbobricks.com/showthrea ... 403&page=4
Choć jak dla mnie to najfajniejsze jest właśnie połączenie takie jak twoje - czyli któregoś z wczesnych frontów i poliftowych lamp tylnych.

Re: Volvo 245GL 1979

: 04 października 2014, 10:28
autor: heski997
Ten temat z forum, dostałem od Dominika i go już tyle razy oglądałem, że znam na pamięć.
Ale wielkie dzięki za odpowiedź. Chodzi mi też właśnie o to, żeby wspawać lampy 79 do tyłu zamiast tych które mam obecnie. Mi akurat podobają się te starsze, zwłaszcza, że v245 powinien je mieć, bo w końcu jest z 79 roku według papierów. Ale jak poza tym nie było różnic, to świetnie. Będę mógł go przywrócić. Zamierzam zamontować również wszystkie ramki chromowane/aluminium polerowane/ czy co to tam było na szyby, na dach. Klamkę na klapie z tyłu mam na szczęście z 79, no i samochód ma być cały w jednym kolorze, bez czarnych słupków i tym podobnych.
Dzięki i pozdrawiam.

Re: Volvo 245GL 1979

: 05 października 2014, 21:33
autor: rootolf
Identyczna konfiguracja jak moja!
Jeżeli masz jakieś wątpliwości co do tyłu, to mogę Ci podesłać zdjęcia, bo akurat jestem w trakcie robienia blachy na tyle.
Co do rdzy, to spokojnie, drugie tyle jest ukryte ;)
Trzymam kciuki za projekt.

Re: Volvo 245GL 1979

: 05 października 2014, 21:47
autor: takijedenkuba
rootolf pisze:Co do rdzy, to spokojnie, drugie tyle jest ukryte ;)
Wystarczy wymontować fotele, wykładziny, kilka uderzeń młotkiem gdzie widzisz rdzę i dziury same się pojawią ;)
Tak jak kolega napisał, będzie do zrobienia drugie tule niż myślałeś albo więcej.
Trzymam kciuki bo to fajny kredens.
Pozdro dla tatay chrzestnego.
Kuba

Re: Volvo 245GL 1979

: 06 października 2014, 13:46
autor: heski997
Oczywiście, spodziewam się wszystkiego (odnośnie rdzy)
Podczas dorabiania na nowy łapy od skrzyni trzeba było trochę wkoło się rozejrzeć. Lewa podłużnica/wzmocnienie na wysokości drzwi kierowcy jest prawie cała zżarta, prawa natomiast tylko przy łączeniu ze wspornikiem odchodzącym do progu.
Metoda młotka jest mi dobrze znana :D , podłoga na miejscu nóg kierowcy wyglądała zdrowo, lecz podczas robienia łapy okazało się, że była zgniła na kwadrat o boku 15cm, najgorsze jest to, że wszędzie prawie jest pianka/wygłuszenie zamalowane w kolor nadwozia i to myli oczy.
Serdecznie wszystkim dziękuję za kciuki i wiarę :D
W przyszłe wakacje będzie na bieżąco relacja z renowacji V245. Będzie zrobiony nawet, jeżeli będę musiał całą podłogę robić/kupować.
A Tym czasem wrzucam fotkę volva z Bisem kolegi :)
Obrazek
Obrazek