744 B230F 1990
: 17 maja 2016, 23:23
Sie pochwalę moim zabytkiem
przeglądałem od daaawna ogłoszenia , koncepcji miałem więcej jak baba pomysłów jak sie ubrać , nawet raz sie wypuściłem po ,,igłę" do gdańska żeby coraz bardziej zdołowany zacząć sie zastanawiać po co wogóle mi to . Jakiś czas temu znalazłem aukcję jeszcze nie mojej cegły i pierwsze co to okrzyk o fuuuj ale paździerz ! , tydzień później jakoś z ciekawości zadzwoniłem do gościa i okazało sie że w sposób uczciwy streścił mi jak auto wygląda/zachowuje się więc umówiliśmy się na oględziny
wiedziałem że nie ma co sie cudów spodziewać szczególnie w tej kasie , nawet chciałem zawrócić jak go zobaczyłem z bliska , no ale po przejażdżce okazało sie że samochód jest nawet sprawny technicznie , ma siłe , nie trzeszczy , nie trzaska itp , a o to najbardziej mi chodziło więc :

z miejsca , po zatankowaniu gazu zrobił 250 km i moja uciecha trwała jakieś 18 godzin
, następnego dnia spakowaliśmy się z moją połówką z zamiarem napełnienia bagaźnika zakupami a on ... żucił palenie . nie i koniec , no super , myśle gościu coś gadał że ma problemy z chodzeniem na benzynie , no ale żeby wcale nie zapalał ? , okazało sie że cała heca z nie gadaniem na paliwie była przez pusty zbiornik
na chwilę obecną wygląda dość żałośnie czyli tak :
póki co zamówiłem przednią szybę , w czwartek powinna być , w piątek auto jedzie na remont ramki szyby i wklejenie nowej , a potem pokolei aż bedzie tak dobrze że nie bede miał co robić i go sprzedam
póki co wstyd sie przyznać ale nie zrobiłem mu jeszcze serwisu olejowego ani nie sprawdziłem pasków ani nic
jak ktoś doczytał do tego momentu to gratulacje i miłego wieczoru
przeglądałem od daaawna ogłoszenia , koncepcji miałem więcej jak baba pomysłów jak sie ubrać , nawet raz sie wypuściłem po ,,igłę" do gdańska żeby coraz bardziej zdołowany zacząć sie zastanawiać po co wogóle mi to . Jakiś czas temu znalazłem aukcję jeszcze nie mojej cegły i pierwsze co to okrzyk o fuuuj ale paździerz ! , tydzień później jakoś z ciekawości zadzwoniłem do gościa i okazało sie że w sposób uczciwy streścił mi jak auto wygląda/zachowuje się więc umówiliśmy się na oględziny
wiedziałem że nie ma co sie cudów spodziewać szczególnie w tej kasie , nawet chciałem zawrócić jak go zobaczyłem z bliska , no ale po przejażdżce okazało sie że samochód jest nawet sprawny technicznie , ma siłe , nie trzeszczy , nie trzaska itp , a o to najbardziej mi chodziło więc :
z miejsca , po zatankowaniu gazu zrobił 250 km i moja uciecha trwała jakieś 18 godzin
na chwilę obecną wygląda dość żałośnie czyli tak :
póki co zamówiłem przednią szybę , w czwartek powinna być , w piątek auto jedzie na remont ramki szyby i wklejenie nowej , a potem pokolei aż bedzie tak dobrze że nie bede miał co robić i go sprzedam
póki co wstyd sie przyznać ale nie zrobiłem mu jeszcze serwisu olejowego ani nie sprawdziłem pasków ani nic
jak ktoś doczytał do tego momentu to gratulacje i miłego wieczoru