Strona 8 z 19

Re: szczur

: 01 lutego 2015, 16:52
autor: JoeM
takijedenkuba pisze:
A warsztatu na Dankowickiej nie znam
Jak ze Spokojmym ostatnio się spotkałem to byłem we wspomnianym warsztacie. Jego silnik tam leży.

Re: szczur

: 01 lutego 2015, 17:01
autor: takijedenkuba
Przepraszam, na Dankowickiej warsztat znam :idea:

Re: szczur

: 01 lutego 2015, 18:38
autor: jelon242
takijedenkuba nooo niefajna "przygoda"...tym większy szacun za darowanie cegle kolejnego życia
powiedzmy, że ten epizod buduje "ciekawą historię auta" która dodatnio wpływa na jego wartość :D
zresztą przecież jest takie powiedzenie: "odrodzić się jak szczur z popiołów" ;)
powodzenia i szerokości na drodze
p.s. czy bezpiecznik miał odpowiednia ampery i teoretycznie powinien polecieć po zatarciu wentylatora?

Re: szczur

: 01 lutego 2015, 19:19
autor: JoeM
Kuba, a skąd pewność że przyczyną jest wentylator ? Wentylator zamarł czy tylko domniemasz ? U mnie też piszczał. To typowe w starych autach jak stoją dłużny czas nie używane. Po kilku dniach u mnie przestał piszczeć.

Re: szczur

: 01 lutego 2015, 20:41
autor: takijedenkuba
jelon242 pisze: czy bezpiecznik miał odpowiednia ampery i teoretycznie powinien polecieć po zatarciu wentylatora?
Tak jest, bezpiecznik powinien polecieć pierwszy.
Jaki miał amperaż tego nie wiem... Może nawiew był bezpośrednio do sieci podłączony..?
Ciężko w tym bajzlu dojść do tego.
Przyczyną ognia na 99% był wentylator, plastikowa obudowa została zniszczona najbardziej i w jej okolicy są największe szkody. Zrobię po wyjeździe z tego warsztatu fotki nagrzewnicy. Poza tym zdarzały się przypadki dymienia z nawiewu który wcześniej piszczał i ćwierkał. Spokojny opowiadał mi że miał taką przygodę w trasie, po europie.
Przyczyna jest zidentyfikowana, graty są, gablota odpala.
Pozostaje się jeszcze z warsztatem dogadać i jakoś podzielić dodatkowymi kosztami i tu jest opór.
Chcę zamknąć ten temat i jechać dalej z planami bo w ch... roboty przede mną a do wiosny coraz bliżej.
Trzymajcie kciuki.

Re: szczur

: 01 lutego 2015, 21:43
autor: heski997
O kurna :shock:
Od dzisiaj zacząłem się bać o swoje życie. Już wiem czemu jest tyle silniczków do nagrzewnic na sprzedaż i w takich cenach.
Współczuję Kuba, ale Ty na pewno dasz radę sobie z tym :D jak pisali, z jednej strony to przygoda, tyle, że dosyć droga zapewne jak Ci z warsztatu ręce umywają.

Re: szczur

: 02 lutego 2015, 21:39
autor: sambo
Kuba , nalezy Ci sie nagroda za wytrwalosc - "VOLVO HARPAGAN of the Year" !

trzymam kciuki!

sambo

Re: szczur

: 02 lutego 2015, 22:15
autor: Mareek
sambo pisze:Kuba , nalezy Ci sie nagroda za wytrwalosc - "VOLVO HARPAGAN of the Year" !

trzymam kciuki!

sambo
+1

Szacunas i ode mnie!

Re: szczur

: 04 lutego 2015, 19:54
autor: takijedenkuba
Uwaga!
Montaż tylnej szyby, sedan:
Na szybie założona uszczelka, w uszczelce włożona wcześniej ozdobna ramka.
Na uszczelce lub ramie coś dla "poślizgu" np. jakiś detergent.
Wiadomo, jakiś mocny sznurek lub kabel w izolacji w uszczelce od środka.
2 osoby i można "wciągać" uszczelkę do ramy.
Zgadza się? Tak się to robi?
Proszę, niech mnie ktoś uświadomi jeśli się mylę że robi się to inaczej.

Re: szczur

: 04 lutego 2015, 22:05
autor: fullsize
Ja to tak robiłem w beczce, a tam konstrukcyjnie jest tak samo. Tylko jedna uwaga: ten sznurek powinien być w miarę elastyczny, więc drut w izolacji raczej odpada. No i łatwiej się to robi jak masz kogoś do pomocy.