Strona 4 z 4
Re: Naprawa silnika 945 B230FT 97r.
: 17 listopada 2019, 19:16
autor: xjtdi
gruszka2 pisze:To tyle o zakupach u wujka.
Gwoli wyjaśnienia kupiłeś sam słupek bez głowicy czy z głowicą?
Jeśli z głowicą to wujek mógł nie wiedzieć co tam siedzi jeśli bez no to słabo bo by to znaczyło, że wiedział co sprzedaje.
Co do mikomaxi, to raczej solidny gość ale w przypadku zakupu kompletnych silników i jemu zdarzają się wpadki. Jeśli redbloki ma w takim stanie jak whiteblock którego sprzedał wraz z usługą montaży ziomkowi z niebieskiego forum to też można się naciąć.
Re: Naprawa silnika 945 B230FT 97r.
: 18 listopada 2019, 18:26
autor: gruszka2
Tak kupiłem tylko słupek bez głowicy.
Re: Naprawa silnika 945 B230FT 97r.
: 18 listopada 2019, 19:50
autor: mikomaxi
xjtdi pisze:gruszka2 pisze:To tyle o zakupach u wujka.
Gwoli wyjaśnienia kupiłeś sam słupek bez głowicy czy z głowicą?
Jeśli z głowicą to wujek mógł nie wiedzieć co tam siedzi jeśli bez no to słabo bo by to znaczyło, że wiedział co sprzedaje.
Co do mikomaxi, to raczej solidny gość ale w przypadku zakupu kompletnych silników i jemu zdarzają się wpadki. Jeśli redbloki ma w takim stanie jak whiteblock którego sprzedał wraz z usługą montaży ziomkowi z niebieskiego forum to też można się naciąć.
Ziomek z niebieskiego forum to dość ciekawy przypadek,a jego auto to jeszcze inna historia. Niestety ale nie jestem w stanie sprawdzić czy odma była zapchana czy nie... Facet trochę popłynął w opowieściach. Jedyny silnik który sprzedałem i miał wadę, ot cały whiteblock.
Co do RedBlocka turbo, kolega ma sobie przyjechać i wybrać który mu odpowiada silnik. Nikt w niego nie jest wstanie wejść i sprawdzić co tam jest. Wszystkie są palące i sprawdzone po przez rozgrzanie do temperatury roboczej. Co więcej można zrobić jak np auto jest czesciowo uszkodzone tzn po wypadku?
BTW, historia kolegi i jego auta to naprawdę historia dramatyczna.
Re: Naprawa silnika 945 B230FT 97r.
: 18 listopada 2019, 20:12
autor: saabauto
mikomaxi pisze:
Ziomek z niebieskiego forum to dość ciekawy przypadek,a jego auto to jeszcze inna historia. Niestety ale nie jestem w stanie sprawdzić czy odma była zapchana czy nie... Facet trochę popłynął w opowieściach. Jedyny silnik który sprzedałem i miał wadę, ot cały whiteblock.
W samochodzie nie było problemu z odmą, ale z podjadaniem wody - po 400km od wyjazdu z Nałęczowa samochód zjadał zbiorniczek płynu na 100km. Wyciek oleju to inna, wtórna sprawa. Lucek od razu zgłaszał oba problemy i nie byliście nawet w promilu chętni żeby je rozwiązać. Grzesiek Surgiewicz może o tym więcej powiedzieć, bo to On robił Luckowi naprawę.
Co do silnika od Wujka - wielokrotnie brałem od Niego części - nigdy nie było problemu. Ba, sam go Gruszce poleciłem, bo zapytał mnie, co sądzę o człowieku. Nie widziałem tego silnika na żywo, więc się nie wypowiem. Nie wierzę, żeby Wujek celowo kogoś na minę chciał wpakować.
Re: Naprawa silnika 945 B230FT 97r.
: 18 listopada 2019, 21:47
autor: gruszka2
Panowie zdjęcia są jakie są ,chyba nie najgorsze ? Chłopak oddał pieniądze i po sprawie logistyka się posypała bo miałem mieć już auto ,a tak męczę się 2.8 w automacie jak Córa pożyczy

Wariatkę kupioną uczciwą od łysego dresa .
Nie mam na celu tutaj nikogo oczerniać czy poróżnić , jestem laikiem ale jak napisałem widziałem swój uszkodzony blok po zdjęciu głowicy ,i wygląda przy tym jak mój ryj przed ,i po piciu . Aczkolwiek doktor zabronił (omawiamy to jeszcze )
Kupiłem kiedyś silnik do NUBIRY 2.0 golasa ,miał ponoć najechane 150000 z OLX w ciemno na słowo . Ja tym motorem zrobiłem 110000 gaz .dużo ciekałem kupiłem działkę w lesie i nie mogłem się nią nacieszyć .Auto odkupił odemnie Adaś który pomaga mi z Padaką .Dalej poszła do szwagra Adasia woziła świnie na przyczepie .Szwagier w tamtym roku sprzedał za 500 zł .
My na takim forum dywagujemy o uczciwości ,zamiast tak mam uczciwy silnik ,kompresja w normie ,głowica spoko (test 15 zł ),przyjeżdżaj dogadamy się i zabieraj . Płacę pożyczoną gotówką żadnych rat .
W sumie to może i dobrze odnoszę wrażenie że pewne sprawy się klarują , i w przyszłości reszta Volvomaniaków skorzysta pozytywnie .
Jutro spróbuję wyrwać motor Adaś odpalił warsztat po obiedzie .Będą foty jak leżę przygnieciony redblokiem z wywalonym jęzorem
Dzięki za pomoc i doradztwo na PW.
Re: Naprawa silnika 945 B230FT 97r.
: 05 grudnia 2019, 21:55
autor: gruszka2
Witam .
Naprawa zakończona został zamontowany no wy motorek taki jak był B230FT , zakupiony z uderzonego 940 .
Zapłaciłem 1150 zł. za kompletny motor bez alternatora . Turbo jak po regeneracji , rozrząd świeży , nowe świece i przewody ,na gazie jeźdźił 1,5 roku .Zmieniłem profilaktycznie uszczelniacze i uszczelkę miski oleju , założyłem swoją turbinkę , kopułkę i palec . Wymieniłem węże wodne , i wspomagania . Zostało sporo części tj. kolektor wylotowy (bez pęknięć ), i dolotowy ,turbo (jedzie do oględzin profilaktycznie ) ,moja głowica , rozrusznik , pompa wspomagania , sprzęgło całe jak nowe z masą (tarcza 7,8 mm.gr.) reszta klamotów .
Autko jest mocne i zrywne .
Stary motor został na klamoty ,tylko czy po takim traktowaniu przez Faszystów coś się będzie nadawało do odzysku ?
Pytam o wał ,i resztę ?