Trochę czasu od ostatniego wpisu upłynęło, więc trzeba coś nagryzmolić.
Cegiełka ciągle jeździ, nigdy mnie nie zawiodła, sukcesywnie w nią inwestuję, niestety radość z użytkowana zabijają drobne problemy. Zacznijmy od... końca
Parę dni temu volvo dostało nowe gumy (najwyższa pora na letnie

), które siedzą na odnowionych stalówkach z serii 700 i prezentuje się to tak:

- _DSC0941.JPG (5.21 MiB) Przejrzano 6909 razy
Klima została odgrzybiona i nabita. Majster sprawdzał szczelność i mówi, że ok, jednak po zgaszeniu auta słychać jakby uciekał gaz...
Z zawieszeniem chyba też nie wszystko ok, stało się jakby mniej komfortowe. Inny dźwięk był jak przejeżdżałem lewymi kołami po studzienkach niż prawymi. Na nowych kołach jeszcze nie testowałem.
Około miesiąc temu przeszło pakiet startowy u Mateusza, po którym zaczęło jeździć jak inny samochód. Trochę kosztował, ale na zakres prac jaki został przeprowadzony, te 4tys. z hakiem to rozsądna kwota myślę. Najbardziej odczuwalne była poprawa prowadzenia przy wyższych prędkościach po wymianie amortyzatorów przednich.
Niestety radość nie trwała zbyt długo, po pierwszej trasie w góry zaczął się problem z obrotami na biegu jałowym. Pierwsze odpalenie i 2k rpm. Zgasiłem i 1,5k, samochód jechał normalnie, chociaż jakby mniej mocy pod górę miał. Podejrzewałem, że to wina gazu, bo jak pojeździłem trochę na benzynie jakby się unormowało, ale później się to wahało w granicach 900-1500. Ostatnio jednak raz 500, raz 1500, a czasem prawidłowo.