Witam po dłuższym czasie

Kantem przejechałem 10kkm od zakupu... w końcu doczekał się porządnego od długich lat serwisu

zostawiłem 6300zł u mechanika...
Lista zrobionych rzeczy:
Płukanka silnika XADO
Pełna regeneracja głowicy - nowe zawory, gumki itp itd
Uszczelka pod głowicę
Rolki, paski, napinacz osprzętu jak i rozrządu
Regeneracja alternatora i nowy 74Ah akumulator
Wszystkie uszczelniacze poza wału (nie będę skrzyni zdejmować bo się skrapla...)
Nowy olej w automacie + rewitalizer XADO do skrzyń
Konwersja cewek na cewkomoduły z serii 70 wraz z wiązką elektryczną - wywalenie wzmacniaczy sygnału
Ze spraw silnikowych to tyle i aż tyle...

Generalnie auto pali na strzała, nie wciąga w końcu oleju, nie dymi... miła zmiana z poboru oleju rzędu 1L+ na 1000km
Dodatkowo poszło całkowicie nowe zawieszenie przód - wszystkie (dosłownie) tuleje, sworznie, końcówki drążków, łączniki - generalnie cały nowy przód poza maglownicą samą w sobie. Na to 4 nowe amortyzatory KYB gazowe wraz z nowymi poduszkami, łożyskami i ochronami przeciwkurzowymi.
Teraz autem śmiga się super, początkowo byłem wkurzony bo było za sztywno... ale teraz się wszystko troche rozjeździło i jest znów kanapa
Na koniec dostał dwa nowe tłumiki - końcowy i przedostatni oraz zaspawane zostały dziurki w dwururce...
Mechanika ogarnięta - czas powoli brać się za tempomat, klimatyzację i podgrzewanie foteli oraz na nowy sezon (może) za blachę (lewy tył ma korozję i wymaga spawania). Generalnie wydaje mi się, że auto dostało drugie życie. Wpakowałem w nie już więcej niż ile za nie dałem... Przypominam, że hamulce robiłem wcześniej, świece i oleje również... wymieniłem przednią szybę na nową... Masakra

ale trzeba się z tym liczyć kupując starego gruchota
Na koniec zdjęcie z klasyków w Poznaniu

foto GregKmk

- 43880657_1891505924276155_8184603414286565376_n.jpg (89.48 KiB) Przejrzano 5899 razy