Strona 11 z 28

Re: Granatowe 960 2.9 R6, 1994

: 09 grudnia 2021, 08:11
autor: grodek75
Mareek pisze:Grodku, tym razem póki co widzę lekki mix starego z nowym - może to na żywo jest mniej widoczne. Poczekam z finalną opinią do momentu gdy będzie po kolejnym etapie. Najważniejsze byś Ty był zadowolony :)
Póki co tak jest i różnica jest widoczna. Ale tak jak napisałem to jeszcze nie koniec prac, efekt końcowy będzie można ocenić za tydzień gdy pracę zakończy specjalnista od renowacji skór. Na razie trudno żeby nie było widać różnic skoro na panelach obok siebie mamy twardą, brudną, 27-letnią skórę i elementy z nowej i miękkiej.
Teraz czas na to aby tą starą odnowić i zmiękczyć, a nową dopasować kolorem do oryginalnej (choć podkreślam, nowe elementy to fabryczny kolor anracyt Volvo, czyli dokładnie taki z jakim auto wyjechało z fabryki).
Czy to się stanie wyłącznie dzięki głębokiemu czyszczeniu, zmiękczaniu i lanolinie czy będzie konieczne podmalowanie nowych elementów nie będę oceniał bo nie ja to będę robił.
Decyzję finalną podejmie fachowiec, choć na moje oko nie powinno być konieczne malowanie.
Te zdjęcia wrzuciłem tu ze świadomością że entuzjazmu póki co nie będzie.
Ale chodziło mi właśnie o to by pokazać jakie są poszczególne etapy tego typu renowacji i potem efekt końcowy.
Bo wiele osób boi się jakiejkolwiek interwencji myśląc że będzie to wyglądało na koniec tak lub nawet gorzej.
A nie będzie ;)
Jedno z czym trzeba się będzie liczyć to fakt że na 100% tapicerka straci swój "oldschoolowy" charakter.
Będzie raczej "nowa" niż "stara". I co do tego trzeba mieć świadomość zaczynając zabawę. Jeśli ktoś chce mieć wnętrze "trącące myszką" to powinien się zastanowić. Ja może bym tak zrobił gdyby nie dziura w fotelu pasażera i jak się okazało finalnie również dziura w boczku fotela kierowcy. To co wyglądało na wytartą skórę którą wystarczy wyszpachlować i pomalować w istocie było dziurą na wylot aż do gąbki. Przy szwie palec wszedł do wnętrza fotela, więc naprawdę pola manewru tu nie było żadnego :cry: . Można było jeździć z dziurami w siedzeniach albo je odnowić tracąc nieco "klasyki" z auta :oops:

Re: Granatowe 960 2.9 R6, 1994

: 09 grudnia 2021, 16:24
autor: clarksontop
grodek75 pisze:Na razie trudno żeby nie było widać różnic skoro na panelach obok siebie mamy twardą, brudną, 27-letnią skórę i elementy z nowej i miękkiej.
Teraz czas na to aby tą starą odnowić i zmiękczyć, a nową dopasować kolorem do oryginalnej (choć podkreślam, nowe elementy to fabryczny kolor anracyt Volvo, czyli dokładnie taki z jakim auto wyjechało z fabryki).
Te zdjęcia wrzuciłem tu ze świadomością że entuzjazmu póki co nie będzie.
Ale chodziło mi właśnie o to by pokazać jakie są poszczególne etapy tego typu renowacji i potem efekt końcowy.
Bo wiele osób boi się jakiejkolwiek interwencji myśląc że będzie to wyglądało na koniec tak lub nawet gorzej.
A nie będzie ;)
czyli za wczesnie pochwaliłem :oops:

Re: Granatowe 960 2.9 R6, 1994

: 09 grudnia 2021, 16:26
autor: Sinuspi
clarksontop pisze:
grodek75 pisze:Na razie trudno żeby nie było widać różnic skoro na panelach obok siebie mamy twardą, brudną, 27-letnią skórę i elementy z nowej i miękkiej.
Teraz czas na to aby tą starą odnowić i zmiękczyć, a nową dopasować kolorem do oryginalnej (choć podkreślam, nowe elementy to fabryczny kolor anracyt Volvo, czyli dokładnie taki z jakim auto wyjechało z fabryki).
Te zdjęcia wrzuciłem tu ze świadomością że entuzjazmu póki co nie będzie.
Ale chodziło mi właśnie o to by pokazać jakie są poszczególne etapy tego typu renowacji i potem efekt końcowy.
Bo wiele osób boi się jakiejkolwiek interwencji myśląc że będzie to wyglądało na koniec tak lub nawet gorzej.
A nie będzie ;)
czyli za wczesnie pochwaliłem :oops:
Kiedyś to była skóra gruba i dobrze wygarbowana, obecnie to jakiś eko szajs. Oczywiście, ze będzie widać różnice w jej pracy (zużyciu)

Re: Granatowe 960 2.9 R6, 1994

: 09 grudnia 2021, 16:48
autor: grodek75
Sinuspi pisze:
clarksontop pisze:
grodek75 pisze:Na razie trudno żeby nie było widać różnic skoro na panelach obok siebie mamy twardą, brudną, 27-letnią skórę i elementy z nowej i miękkiej.
Teraz czas na to aby tą starą odnowić i zmiękczyć, a nową dopasować kolorem do oryginalnej (choć podkreślam, nowe elementy to fabryczny kolor anracyt Volvo, czyli dokładnie taki z jakim auto wyjechało z fabryki).
Te zdjęcia wrzuciłem tu ze świadomością że entuzjazmu póki co nie będzie.
Ale chodziło mi właśnie o to by pokazać jakie są poszczególne etapy tego typu renowacji i potem efekt końcowy.
Bo wiele osób boi się jakiejkolwiek interwencji myśląc że będzie to wyglądało na koniec tak lub nawet gorzej.
A nie będzie ;)
czyli za wczesnie pochwaliłem :oops:
Kiedyś to była skóra gruba i dobrze wygarbowana, obecnie to jakiś eko szajs. Oczywiście, ze będzie widać różnice w jej pracy (zużyciu)
Wiesz, okazało się że boczki i wierzch (czyli cała krawędź fotela) plus tył są z plastikowej skóry :evil:
Tak więc nie przeceniałbym tej jakości używanych materiałów "kiedyś"...
Aczkolwiek oczywiście zgadzam się, że naonczas materiały były wyższej jakości co widać niemal w każdym miejscu auta.
Gdy kumpel konfigurował rok temu nowego Mercedesa GLE to okazało się że nie dając żadnej możliwości zamówienia tapicerki tekstylnej Mercedes oferuje naturalne skóry tak podłej jakości że kolega finalnie wybrał sztuczną "skórę". Pewnie miejsce produkcji samochodu, czyli USA też robi swoje. I podobno 90% klientów tak robi, a raczej nie sądzę by ktoś kto wydaje 300 czy 400 tys. na samochód kierował się oszczędnością kilkunastu tys. PLN. No takie czasy.
Ale dajcie proszę szansę, za tydzień podzielę się efektem końcowym w moim aucie ;)
A co do zużywania się w czasie jednej i drugiej? Nie sądzę żeby auto dotrwało do momentu kiedy ta różnica będzie widoczna...
Zwłaszcza że teraz już nie jest używane na codzień i pewnie raczej nigdy nie będzie co oznacza że ktokolwiek by nie był właścicielem będzie raczej dbał szczególnie o stan wnętrza.

Re: Granatowe 960 2.9 R6, 1994

: 09 grudnia 2021, 17:00
autor: Sinuspi
grodek75 pisze:
Sinuspi pisze:
clarksontop pisze:
czyli za wczesnie pochwaliłem :oops:
Kiedyś to była skóra gruba i dobrze wygarbowana, obecnie to jakiś eko szajs. Oczywiście, ze będzie widać różnice w jej pracy (zużyciu)
Wiesz, okazało się że boczki i wierzch (czyli cała krawędź fotela) plus tył są z plastikowej skóry :evil:
Tak więc nie przeceniałbym tej jakości używanych materiałów "kiedyś"...
Aczkolwiek oczywiście zgadzam się, że naonczas materiały były wyższej jakości co widać niemal w każdym miejscu auta.
Gdy kumpel konfigurował rok temu nowego Mercedesa GLE to okazało się że nie dając żadnej możliwości zamówienia tapicerki tekstylnej Mercedes oferuje naturalne skóry tak podłej jakości że kolega finalnie wybrał sztuczną "skórę". Pewnie miejsce produkcji samochodu, czyli USA też robi swoje. I podobno 90% klientów tak robi, a raczej nie sądzę by ktoś kto wydaje 300 czy 400 tys. na samochód kierował się oszczędnością kilkunastu tys. PLN. No takie czasy.
Ale dajcie proszę szansę, za tydzień podzielę się efektem końcowym w moim aucie ;)
A co do zużywania się w czasie jednej i drugiej? Nie sądzę żeby auto dotrwało do momentu kiedy ta różnica będzie widoczna...
Zwłaszcza że teraz już nie jest używane na codzień i pewnie raczej nigdy nie będzie co oznacza że ktokolwiek by nie był właścicielem będzie raczej dbał szczególnie o stan wnętrza.
Trochę dziwne, gdyż zewnętrzne oparcia są najbardziej narażone na uszkodzenia, nawet gdy w nich były wszywki SRSu a niektórzy robili monolity :lol: :lol: :lol: :lol: także.
Moje zdanie, nie znaczy 102% racji :mrgreen:

Re: Granatowe 960 2.9 R6, 1994

: 09 grudnia 2021, 22:31
autor: Mareek
Czekam na efekt finalny. Szwy wyglądają na foto na nieźle odwzorowane ori więc jeden temat poszedł super. Nie myśl przypadkiem, że nie widzimy starań, czy finansu jaki wkładasz w auto. Działaj wg koncepcji i brnij dalej ;)

Re: Granatowe 960 2.9 R6, 1994

: 10 grudnia 2021, 13:22
autor: grodek75
No to jeszcze rzutem na taśmę przed wyjazdem na przedłużony weekend udało się uzupełnić brak we wnętrzu auta który irytował mnie wybitnie. Cały czas przed oczami ta czarna dziura i sterczące blaszane uchwyty... Nie będę porównywał tego dekoru np. do palladu będącego jednym z najrzadszych i najdroższych metali świata choć w sumie porównanie teoretycznie ma pewien sens. Jeśli ktoś nawet dysponował kornikami do 960 to raczej niechętnie był skłonny się rozstać z jedną maleńką listewką. Cały zestaw - OK, ale nie na poszczególne elementy. Co mnie szczególnie nawet nie dziwi. Tak czy owak po 4 miesiącach poszukiwań udało mi się ten element zdobyć. Idealny nie jest, niestety nieco się różni odcieniem. Cena, hmmmm.... :evil: ALE JEST :D
Samą instalację pominę milczeniem, w zmarźniętym wnętrzu nie była łatwa i parę nieparlamentarnych słów poleciało.
Ale nic nie jest połamane, a ja szczęśliwy :D

Re: Granatowe 960 2.9 R6, 1994

: 10 grudnia 2021, 15:03
autor: endriugto
Jak skończysz to go od Ciebie kupię :lol:

Re: Granatowe 960 2.9 R6, 1994

: 10 grudnia 2021, 16:46
autor: Sinuspi
endriugto pisze:Jak skończysz to go od Ciebie kupię :lol:
Trzeba było powiedzieć, miałem dwa razy okazje :lol: :lol: :lol: :lol: :mrgreen:

Re: Granatowe 960 2.9 R6, 1994

: 10 grudnia 2021, 18:49
autor: grodek75
Sinuspi pisze:
endriugto pisze:Jak skończysz to go od Ciebie kupię :lol:
Trzeba było powiedzieć, miałem dwa razy okazje :lol: :lol: :lol: :lol: :mrgreen:
Ale chyba nie w takim stanie :lol: