Tzn chodziło mi o zdejmowanie maskownicy głośnika w drzwiach. Samo radio to wyjmuje się banalnie prosto, bo ten Pioneer ma taką jakby składaną rączkę. Wystarczy ją podnieść i ciągnąć za nią, a wtedy wychodzi całe radio. Trochę zgłupiałem jak dzisiaj zobaczyłem kostkę. Mam tutaj taki spory misz masz kabli... Zupełnie nie wiem za co może odpowiadać ta część z zielonymi kablami i czarnymi końcówkami. Jedno wiem, rozłączenie tego zupełnie na nic nie wpływa... Od strony tego Pioneera to już w ogóle jest jeden wielki pęk kabli :E Radio tak w ogóle da się zaprogramować i trzyma stacje przez jakiś czas. Można zaprogramować daną stację i po odłączeniu zapłonu i ponownym włączeniu oraz uruchomieniu radia, stacje dalej są pamiętane. Po przerwie np 15 minutowej również, ale już po godzinie zapomina wszystkiego.
Jeszcze jedno pytanie (ja naprawdę poznaję to auto od podstaw i z góry przepraszam za głupie pytania) bo nigdzie nie mogę znaleźć od czego to jest wajcha. Podczas hamowania, albo ruszania potrafi ta wajcha tak dość uciążliwie się ruszać. Nie da się tego zablokować, jest luźna. Do czego ona służy? Umiejscowiona jest ona na zaraz przy pedałach po lewej stronie, w okolicach nadkola. To jakaś wajcha do zamykania nadmuchu na nogi, jego kierunku? Teraz poszperałem w internecie to chyba brakuje mi takiej klapki jak na zdjęciu z linka prawda?
https://cimg7.ibsrv.net/gimg/volvoforum ... dc6882.jpg




